Sebastian Madejski efektownie zawalił gola, stanie się bohaterem memów i internetowej szydery. Zasłużenie, ale nie róbmy z niego jedynego winnego, bo czy z farfoclem bramkarza, czy bez, to Cracovia i tak by ten mecz przegrała.
Górnik – Cracovia 3:0. Madejski łapie muchy
To interwencja z gatunku „nie do wiary”. Już przy strzale Sadilka bramkarz powinien zachować się lepiej. Odbił piłkę nad siebie, a powinien skierować ją za bramkę i zaprosić kolegów do szesnastki na obronę rzutu rożnego. Ale pal licho, odbił w górę, to wciąż nie musiało zakończyć się smrodem.
Ale zakończyło i to takim, jakby niedaleko wybiło szambo. Bramkarz nie za bardzo zorientował się, gdzie powinien się ustawić. Doskonale wiedział to za to Ikia Dimi, który mocno stanął na nogach, przepchał bramkarza i wyskoczył w odpowiednim momencie. Doszło więc do sytuacji, w której piłkarz mierzący 1,75 m przeskoczył gościa, który ma 1,89 m i w dodatku może grać rękami. Niebywałe.
Górnik
prowadzi z Cracovią!
Yvan Ikia Dimi wygrał walkę w polu karnym z Sebastianem Madejskim i głową umieścił piłkę w siatce!
Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/nWnVWyeIXI
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 4, 2026
Tyle dobrego, że w przerwie w C+ Madejski nie szukał dla siebie żadnych wymówek. – Zawaliłem – powiedział wprost w rozmowie z reporterem telewizji. Dodał też, że gdy w ogóle połapał się w tym, gdzie leci piłka, było już za późno.
Nie ma co jednak robić z Madejskiego kozła ofiarnego – Cracovia i tak przegrałaby ten mecz. Górnik był lepszy w każdym aspekcie. Energiczny, dynamiczny, żądny goli, jakościowy. Jeszcze w pierwszej odsłonie Pasy miały parę okazji, ale w drugiej szalał już tylko Górnik. Zagrożenie po stronie gości sprawiał głównie Hasić, choć największą szansę miał na początku meczu dzięki temu, że Josema potknął się o murawę. Miał wtedy odsłonięte pół bramki i minimalnie się pomylił.
Koncert Górnika
Druga połowa to już koncercik Górnika i proszenie się Cracovii o jak najniższy wymiar kary. Najpierw trafił Chłań – zezłomował Selana balansem ciała, potem kapitalnie przymierzył od słupka, bramka nie została jednak uznana, bo chwilę wcześniej Liseth znalazł się na spalonym.
Potem – już przepisowo – trafił do siatki Kubicki, robiąc użytek z perfekcyjnej wrzutki Sadilka. Wynik na 3:0 ustalił Rakoczy chwilę po wejściu na boisko. Jaka to ironia losu, że swoją pierwszą bramkę w Górniku piłkarz ten strzelił… akurat swojemu byłemu klubowi, który w dosadny sposób dał mu do zrozumienia, że już w niego nie wierzy.
Drużyna Michala Gasparika powoli odkręca się po sporej zadyszce i – przynajmniej w meczach u siebie – znów zaczyna wyglądać jak poważny kandydat do pucharów. W połowie marca pewnie pokonała Raków, teraz zmiotła z powierzchni ziemii Cracovię. Jeśli utrzyma formę w meczach domowych, spokojnie będzie mogła myśleć o pucharowym miejscu, a może nawet o czymś więcej (no cóż, taka to liga).
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Cracovia nie miała prawa dziś postawić się tak rozpędzonej maszynie. Trener Elsner zaprezentował kolejny pomysł na obsadę dziewiątki – tym razem posłał tam Batouma, który przed przerwą reprezentacyjną przyczynił się do zwycięstwa z GKS-em, bo to on trafił rywala w rękę, dzięki czemu Cracovia strzeliła jedynego gola w meczu.
Dziś jednak był ciałem obcym, a jak już doszedł do sytuacji strzeleckiej, to się poślizgnął. I coś nam się wydaje, że Luka Elsner będzie musiał szukać dalej. Jeśli chodzi o kreację i ofensywę, solidnie zaprezentowali się dziś tylko Hasić (jak zwykle) i Al-Ammari (też w sumie jak zwykle). A to trochę mało, by myśleć o zwycięstwie na tam gorącym terenie jak ten w Zabrzu.
6
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- GieKSa postanowiła trzymać w napięciu do samego końca
- Widzew prowadził, grał w przewadze, a i tak nie wygrał
- Papiery Bukariego. Dlaczego piłkarz Widzewa musiał wyjechać?
Fot. newspix.pl
Artykuł Madejski odwalił, ale cała Cracovia wyglądała jak chłopcy do bicia pochodzi z serwisu weszlo.com.
prowadzi z Cracovią!
Transmisja: