15.03.2026

Lech pokazał Zagłębiu, jak powinien grać lider

Gdyby Lech Poznań grał przez większość sezonu na takim poziomie, jak w pierwszej połowie meczu z Zagłębiem, to mógłby już świętować mistrzostwo – przy tej nijakości reszty stawki po prostu miałby z piętnaście punktów przewagi. Niestety dla kibiców z Poznania tak dobrze nie jest, ale dziś było, więc Lech ograł Zagłębie 1:0.

To swoją drogą symptomatyczne, jeśli chodzi o poziom rozgrywek. Lech jedzie na boisko lidera, pozwala mu oddać jeden celny strzał, kiedy przecież dopiero co dostał w papę od Szachtara w Lidze Konferencji, a nie Lidze Mistrzów, czy chociaż w Lidze Europy. To tak na marginesie dla tych optymistów, którzy sądzą, że to dobry sezon i wszyscy są mocni, dlatego tabela jest płaska (nie, wszyscy są albo średni, albo przeciętni i to dlatego tabela jest płaska).

Niemniej Lech wyglądał dzisiaj bardzo przyjemnie, a Miedziowi w pierwszej połowie nie mogli nawet pierdnąć bez pozwolenia gości. Na początku kopnął obok bramki Grzybek i to by było w zasadzie na tyle, potem grał już tylko i wyłącznie Lech. Efektem – gol, kiedy ślicznie uderzył Bengtsson, piłka odbiła się od słupka i spadła pod nogi Ishaka. Mogło tych trafień być więcej, gdyż ekipa Frederiksena momentami bawiła się pod polem karnem Zagłębia, wcinkami, krótką, błyskotliwą grą, ale ostatecznie stanęło tylko na tym 1:0.

Zagłębie przed przerwą powinno się cieszyć jedynie z tego, że sędzia nie wyrzucił Nalepy z boiska za drugą żółtą kartkę (stempel), a mógł, być może i powinien.

Druga część gry była już inna, Zagłębie zagrało jakkolwiek jak lider, choć wiadomo, że jednooki wśród ślepców. Dwoił i troił się Reguła, który próbował uderzenia przewrotką (blisko) albo z połowy (trochę dalej), natomiast Lech ostatecznie i tak bronił się bardzo przytomnie. To nie był najtrudniejszy dzień w życiu Mrozka, skoro – jako się rzekło – celny strzał przyjął tylko jeden raz.

Czego można żałować, to tego, że Lech nie jest taki częściej, ponieważ ma wszelkie dane ku temu, by grać na podobnym poziomie tydzień w tydzień. Arsenał ofensywny jest imponujący, więc naprawdę nie wypada, by dobre tygodnie były regularnie przecinane takimi historiami jak ostatnio – porażka z Widzewem, porażka z Górnikiem w Pucharze Polski, wpierdziel od Szachtara. Kolejorz może być hegemonem, ale jakoś nie jest.

Zagłębie? Nikt nie odbiera zasług piłkarzom czy trenerowi, ale w normalnym sezonie taka gra dawałaby walkę o piąte-szóste miejsce. Nie o mistrzostwo Polski.

I to – przy dobrym Lechu – było dzisiaj widać.

Ekstraklasa


25. Kolejka

Zagłębie Lubin

0
1
Zakończone

Lech Poznań

5
Burić
4
Michalski
3
Nalepa
yellow-card
4
Orlikowski
4
Grzybek
3
Dziewiatowski
5
Dąbrowski
5
Ćorluka
4
Radwański
3
Kosidis
6
Regula
D. Stefanski
4

Zmiany:

icon-swap
Luka Lucic
5
Mateusz Grzybek
icon-swap
Levente Szabo
4
Michail Kosidis
icon-swap
Sebastian Kowalczyk
5
M. Dziewiatowski
icon-swap
Jesus Diaz
A. Radwański
icon-swap
J. Sypek
Igor Orlikowski

Legenda

yellow-card

Żółta kartka

red-card

Czerwona kartka

yellow-card
red-card

Dwie żółte / czerwona kartka

Zdobyte gole

Gole samobójcze

Asysty

Asysty drugiego stopnia

5.0

Ocena meczowa

+

Plus meczu

Minus meczu

swap

Zawodnik zmieniony

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

Artykuł Lech pokazał Zagłębiu, jak powinien grać lider pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl