Widzew Łódź w końcu się przełamał i zanotował pierwsze zwycięstwo w 2026 roku. Podopieczni Igora Jovićevicia pokonali w weekend znajdującą się w czubie tabeli Ekstraklasy Wisłę Płock. Łódzka drużyna, do której trafiło wielu zawodników za grube kwoty, była krytykowana za to, jak prezentowała się dotychczas. Przed starciem z Wisłą piłkarze motywowali się właśnie głosami krytyki.
Zimą do Widzewa trafiło kilku naprawdę ciekawych zawodników, m.in. Bartłomiej Drągowski, Przemysław Wiśniewski, Emil Kornvig czy Lukas Lerager. Padł też nowy rekord transferowy Ekstraklasy – za ponad pięć milionów euro sprowadzony z Austin FC został Osman Bukari. Kiedy do drużyny dołącza kilku nowych zawodników w tak krótkim czasie, często potrzeba czasu, by wszystkie elementy odpowiednio zaczęły ze sobą współgrać.
Przełamanie Widzewa. Krytyka zmotywowała piłkarzy
Nie licząc okresu przygotowawczego, Widzew potrzebował na to dwóch meczów: z Jagiellonią Białystok i GKS-em Katowice. W obu Łodzianie zaprezentowali się słabo, czego wynikiem były porażki 1:3 i 0:1. W przypadku porażek krytyka będzie się pojawiać, tak już jest, kiedy klub robi nieosiągalne dla polskiego podwórka transfery, po czym zajmuje miejsce w strefie spadkowej.
Przełamanie nadeszło w trzecim meczu rundy wiosennej, w którym Widzewiacy mierzyli się na wyjeździe z Wisłą Płock. Podopieczni Mariusza Misiury przegrali do tej pory tylko jeden domowy mecz – z Jagiellonią Białystok. Tym razem w drużynie Widzewa zagrało jednak praktycznie wszystko. Stwarzała sobie mnóstwo okazji i nie doprowadzała do zagrożenia pod własną bramką. W efekcie podopieczni Jovićevicia odnieśli pierwsze zwycięstwo w 2026 roku, pokonując Wisłę 2:0.
Wspomnianą wcześniej krytykę do zmotywowania kolegów w szatni wykorzystał Bartłomiej Drągowski, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników, co widoczne było w kulisach meczu na kanale Youtube Widzewa..
– Charakter! Pokażmy charakter – to jest najważniejsze. Potrzebujemy tych trzech punktów! Śmieją się nam w twarz, mówią, że nie mamy charakteru! Udowodnijmy im na boisku, że jest inaczej! Bądźcie dumni, że gracie dla Widzewa! To miejsce, w którym każdy chce być, każdy chce tu grać! Dawać panowie, od pierwszej minuty gramy agresywnie. To jest wojna, nie mamy czasu – wykrzykiwał Drągowski, a w sukurs poszedł mu trener. – Wytykają palcami was, wytykają palcami mnie. Pokażmy im na boisku, kim jesteśmy – nawoływał Jovićević.
Po zwycięstwie w Płocku Widzew wydostał się ze strefy spadkowej i znajduje się tuż nad kreską. Od czerwonej strefy dzieli go tylko jeden punkt. W następnej kolejce czeka go domowe starcie z Cracovią.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Stanowski: Na Mioduskiego została rzucona klątwa w Afryce
- Latynoski talent blisko Górnika. Już przeszedł do historii
- Zapomniany piłkarz odchodzi z Zagłębia Lubin
Artykuł Krytyka zmotywowała graczy Widzewa. „Śmieją się nam w twarz” pochodzi z serwisu weszlo.com.