22.03.2026

Korona wygrała z Arką i jest w grze o mistrza, puchary, środek lub spadek

Arka Gdynia w tym miesiącu zadziwiła wszystkich – łącznie ze sobą – i wygrała na wyjeździe z Wisłą Płock, w dodatku bardzo wysoko, bo 3:0. Jeśli jednak jej kibice liczyli, że teraz karta się odwróci i na wyjazdy żółto-niebieskich będzie można patrzeć z większym optymizmem, to chyba nic z tego. Arka bowiem co dała, to szybko zabrała, gdyż sama dostała w łeb 0:3 od Korony.

I oczywiście ktoś może powiedzieć, że to nie było spotkanie na tak brutalny wynik, ponieważ Arka faktycznie miała swoje okazje, ale świetnie bronił Dziekoński, czy to w drugiej części gry, czy – najważniejsze – w pierwszych minutach. Gdyby wtedy Gutkovskisowi wpadło, kto wie, kto wie, jak ten mecz by się potoczył. Ale nie wpadło i tyle, mogą sobie goście wracać do tej sytuacji w myślach i marzeniach, ale punktów z tego nie będzie.

Łupy mogła dać solidność w defensywie, jednak jej nie było:

  • najpierw słabe krycie przy rzucie wolnym i wrzutce Błanika
  • potem pozwolenie Davidoviciowi na strzał z dystansu, do którego Węglarz rzucił się jak chłop na kanapę po powrocie z pracy
  • na koniec głupi rzut karny, który wykorzystał Stępiński

Korona Kielce – Arka Gdynia 3:0. Pewne zwycięstwo gospodarzy

Ta liga jest tak wyrównana, że właściwie nie zdarza się, by jeden zespół gromił drugi trzema bramkami jeszcze przed zmianą stron. Nawet jeśli gra faworyt do mistrzostwa z potencjalnym średniakiem – ale któż tu nie jest potencjalnym średniakiem, a kto jest faworytem do mistrzostwa – to i tak te rezultaty są na styku. Dużo to więc mówi o postawie Gdynian, którzy szybko pożegnali się z marzeniami o choćby remisie.

Po przerwie, jako się rzekło, parę razy spróbowali napocząć Koronę, wpadło nawet Kerkowi, ale wcześniej był spalony. Niemniej te próby Arki wynikały też z postawy Korony, która złapała wielki luz, czasem pewnie zbyt wielki, natomiast jeśli mowa o okazjach przyjezdnych, to przecież drużyna Zielińskiego też je miała (Długosz, Stępiński z metra, gdy przeszkadzał mu Kocyła). Tak więc jeśli miałaby istnieć narracja, że mogło tu być 3:2, to należy ją szybko pacyfikować, bo równie dobrze mogłoby być 6:2.

Arka przez tę porażkę może na przerwę reprezentacyjną udać się jako zespół spod kreski. Korona? Jest dalej w grze o mistrza. Albo o puchary. Albo o środek tabeli. Albo ucieka od spadku. Cholera wie.

Ekstraklasa


26. Kolejka

Korona Kielce

3
0
Zakończone

Arka

6
Dziekoński
5
Resta
6
Soteriou
5
Rubezic
yellow-card
6
Pieczek
1
6
Remacle
6
Svetlin
6
Długosz
7
Błanik
2
7
Davidovic
1
6
Stepinski
1
J. Przybył
5

Zmiany:

icon-swap
M. Cebula
5
Dawid Błanik
icon-swap
Simon Gustafson
Martin Remacle
icon-swap
Antoñín
Mariusz Stepinski
icon-swap
Hubert Zwozny
Stjepan Davidovic

Legenda

yellow-card

Żółta kartka

red-card

Czerwona kartka

yellow-card
red-card

Dwie żółte / czerwona kartka

Zdobyte gole

Gole samobójcze

Asysty

Asysty drugiego stopnia

5.0

Ocena meczowa

+

Plus meczu

Minus meczu

swap

Zawodnik zmieniony

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Artykuł Korona wygrała z Arką i jest w grze o mistrza, puchary, środek lub spadek pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl