Górnik Zabrze przynajmniej do niedzieli będzie liderem Ekstraklasy. Podopieczni Michala Gasparika kiepsko zaczęli derby z Piastem Gliwice, ale od pewnego momentu przejęli kontrolę nad wydarzeniami i praktycznie do końca jej nie stracili. Ponad 20 tys. kibiców zgromadzonych na trybunach nie żałowało wyjścia z domu, mimo że mróz naprawdę dawał się we znaki.
Mający za sobą wyśmienitą końcówkę roku Piast (cztery zwycięstwa w pięciu ostatnich spotkaniach) dobrze wszedł w mecz, choć nawet w takim okresie pojedyncze groźne sytuacje raczej stwarzali gospodarze. Prym wiódł wszędobylski Maksym Chłań. Frantisek Plach już do przerwy dwukrotnie musiał się wysilać po strzałach Ukraińca. Bramkarz Gliwiczan łącznie obronił aż sześć uderzeń, miał dziś ręce pełne roboty.
Górnik Zabrze – Piast Gliwice 2:1. Maksym Chłań zrobił różnicę
Gdy goście objęli prowadzenie, wydawało się, że dla nich może być tylko lepiej. Sanca po raz drugi urwał się Janży na skrzydle i dośrodkował do kompletnie niepilnowanego Boisgarda, który nie trafił piłki głową idealnie, ale na tyle dobrze, że Marcel Łubik już nie był w stanie skutecznie interweniować. Kluczowa była mała odległość od bramki.
Piast prowadzi w Zabrzu!
Boisgard zupełnie niepilnowany w polu karnym
Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/R5wEaMURPh
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 31, 2026
Golkiper Górnika generalnie znów nie wyglądał jak symbol pewności między słupkami. Już na początku fatalnie rozegrał, nabił Boisgarda i na jego szczęście na spalonym znalazł się Dalmau, który i tak zawczasu skiksował. W drugiej połowie natomiast „wrzucił na konia” Rafała Janickiego, zagrywając mu lekkie i kozłujące podanie. Janicki miał stykówkę z rywalem i okazał się minimalnie szybszy, co zakończyło się faulem na jego korzyść. To było jednak walczenie z problemem, który Górnik sam sobie stworzył.
Wracając do Piasta. Niedługo po golu Boisgard stanął przed drugą szansą, lecz tym razem nawet nie oddał czystego strzału głową. Powinien spisać się znacznie lepiej, nikogo przy nim nie było.
A później już niemal do końca w ofensywie istnieli tylko gospodarze. Najpierw zasłużenie wyrównali, by niedługo po zmianie stron zadać decydujący cios.
Piast rozdawał prezenty
Piast w obu akcjach mocno ułatwił im zadanie. Gol na 1:1 w dużej mierze wziął się z nieudolności Vallejo i Lewickiego. Hiszpan za krótko zgrywał piłkę do kolegi, natomiast Lewicki niepotrzebnie za wszelką cenę chciał uniknąć wyrzutu z autu i utrzymać piłkę w boisku. To mu się udało, ale zostawił futbolówkę dla przeciwnika. Po chwili Plach najpierw odbił strzał Dominguesa, lecz przy precyzyjnej dobitce Janży mógł się już tylko przyglądać. Z kolei przestrzeń dla drugiej bramki została otworzona po poślizgnięciu się przez Patryka Dziczka. Domingues napędził akcję, Kubicki zagrał w pole karne, a całość pięknie wykończył Chłań. Lewicki nawet nie był blisko zablokowania Ukraińca.
Górnik odwraca wynik!
Maksym Khlan mocnym strzałem po ziemi trafia do siatki
Mecz trwa w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/ShRq4VWNUQ
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 31, 2026
Gliwiczanie musieli odrabiać straty i bili głową w mur. Blisko szczęścia byli dopiero w samej końcówce, kiedy Felix w trudnej sytuacji po dośrodkowaniu Lokilo oddał strzał głową. Łubika uratowała poprzeczka.
Górnik wcześniej powinien zamknąć to spotkanie. Znów błysnął Chłań, ściągnął na siebie uwagę obrońców, by na koniec w odpowiedniej chwili podać do Dominguesa. Wypożyczony z Realu Oviedo Francuz miał dużo miejsca i czasu, lecz zawiódł w finalizacji.
Bułgar faulowany raz za razem
No właśnie, jak wypadli nowi? Borisława Rupanowa w ataku rzadko oglądaliśmy przodem do bramki, tutaj jeszcze zbyt wiele stwierdzić nie można. Już jednak da się zauważyć, że Bułgar świetnie czuje się w grze tyłem do bramki. Dość łatwo wygrywał pojedynki w powietrzu i do tego wywalczył aż siedem fauli. Nadzieje na ofensywny konkret miał raz, ale trafił w interweniującego Czerwińskiego, sprawiając, że ten jeszcze przez dłuższą chwilę nie był w stanie kontynuować gry.
Lukas Sadilek miał udział przy bramce wyrównującej, ale generalnie nie zachwycał. Liczymy na znacznie więcej. Koledzy już mu ufają, skoro zdarzało mu się wykonywać stałe fragmenty.
Wspomniany Domingues miał kilka efektownych momentów, był zamieszany w oba gole, choć potrafił też na dłużej zniknąć z radarów. Mały plus przy jego nazwisku trzeba jednak postawić.
Daniel Myśliwiec zaskoczył składem Piasta, sadzając na ławce Rivasa, Lokilo, Barkowskiego czy nawet Borowskiego. Ci, którzy zagrali od początku, wypadli co najwyżej średnio, a taki Vallejo zwyczajnie słabo. Zero jakości z przodu i na dodatek od jego błędu technicznego zaczęła się lawina nieszczęść prowadząca do bramki Janży. Takim Hiszpanom w Ekstraklasie dziękujemy.
4
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
Fot. Newspix
Artykuł Jest Chłań, jest zabawa. Górnik zasłużenie pokonuje Piasta pochodzi z serwisu weszlo.com.
Boisgard zupełnie niepilnowany w polu karnym 
Mecz trwa w CANAL+: 