Goncalo Feio z Radomiakiem wybiera się do Częstochowy. Przed meczem z Rakowem opowiadał o trudnościach związanych z przełożonym spotkaniem z Arką Gdynia oraz o podejściu do rywala, którego niby zna, ale po zmianach trenerskich – jednak nie do końca.
Choć to też nie tak, że trener Radomiaka swojego vis a vis – Łukasza Tomczyka – nie zna. Goncalo Feio zdradził, że od dawna monitoruje całą Polonię Bytom.
– Znaliśmy dobrze pracę trenera Łukasza Tomczyka. Pierwsze kontakty z Polonią Bytom miałem wtedy, gdy byli w trzeciej lidze. Już wtedy był stabilny projekt, pomysł. Potem z ciekawością śledziłem ten projekt i pracę trenera Tomczyka. Zdarzyło się też tak, że mój asystent Daniel Wojtasz był na stażu w Polonii. O jakości pracy trenera Tomczyka wiemy sporo, ale nie ma dwóch takich samych miejsc. To piłkarze decydują, przy wsparciu trenera, ale jednak to oni decydują.
Jak więc Radomiak podchodzi do meczu z Rakowem Częstochowa, czyli, było nie było, ligowym potentatem?
Ekstraklasa. Goncalo Feio przed Raków – Radomiak: Raków ma piłkarzy, którzy umieją wygrywać. To bardzo istotne
– Znam niektórych piłkarzy Rakowa bardzo dobrze, ale w momencie, w którym sędzia gwizdnie, nie ma to większego znaczenia – stwierdził Goncalo Feio i zagłębił się w konkretniejszą analizę najbliższego rywala w porównaniu z okresem pracy Marka Papszuna.
– Strukturalnie widzimy dużo podobieństw, różnice mogą być w założeniach funkcjonalnych, w niektórych subfazach gry. W obronie niskiej, czy ktoś asekuruje, przesuwa. Przy piłce może być nacisk na większe lub mniejsze granie środkiem, wykorzystanie współpracy dziesiątek i szóstek/ósemek. W ogólnym zarysie piłkarze są ci sami, struktura podobna, wiele rzeczy jest kontynuowanych. Rywal ma dużo jakości, jedną z najlepszych kadr w lidze. Rywal jest intensywny, zorganizowany, ma w swoich szeregach piłkarzy, którzy umieją wygrać. To bagaż, który jest bardzo istotny.
Radomiak w meczu z Rakowem Częstochowa będzie mógł skorzystać z niemal wszystkich zawodników poza rehabilitującym się Mikołajem Molendowskim.
– Dodatkowy tydzień pozwolił nam doprowadzić cały skład do lepszej dyspozycji, zwłaszcza Ibrahimę Camarę, który jest bliżej poziomu przygotowania reszty zespołu, bliżej kadry meczowej. Tydzień pracy, minuty w sparingu: to dla niego na wagę złota. Zaangażowanie, dyscyplina zespołu na boisku i poza nim – drużyna ma bardzo wysoki etos pracy. To pomaga być zdrowym, być w formie, grać na wysokiej intensywności – mówił Goncalo Feio.
Dlaczego odwołano mecz Radomiak – Arka? Wyjaśniamy powody
Trener odniósł się też do pracy nad grą w obronie, z którą jesienią Radomiak miał problemy. Zimą niekoniecznie udało się to rozwiązać, także z uwagi na to, z kim radomianie mierzyli się w Portugalii podczas obozu przygotowawczego.
– Sparingpartnerzy, z którymi się zmierzyliśmy, nie zmuszali nas do obrony niskiej, do obrony pola karnego przez dłuższy czas. Nawet w ostatnim meczu były to raczej sytuacje dynamiczne. Treningowo zrobiliśmy spory postęp pod względem zachowań w grze obronnej, ale musimy to potwierdzić w rywalizacji ligowej – tłumaczył.
– Mieliśmy interaktywną odprawę z małą grupą piłkarzy, akurat środkowych obrońców. Nawiązaliśmy dyskusję, piłkarze mogli się wypowiedzieć na temat różnych sytuacji. W sparingu początkowo nie funkcjonowały fazy przejściowe. Musimy być przygotowani na stratę piłki niezależnie od tego, gdzie się ona przydarzy. Są przygotowane struktury, które pomogą nam unikać tego, co zdarzyło się w pierwszych minutach sparingu – dodał, nawiązując do meczu kontrolnego ze Stalą Rzeszów.
Goncalo Feio: Trenujemy pod balonem, niskie temperatury nie były odczuwalne
Kontekst sparingu z pierwszoligowcem był szerzej poruszonym tematem. Radomiak zagrał ze Stalą dzień po odwołanym meczu z Arką Gdynia. Początkowo miała to być gra wyrównawcza, okazało się, że w ciągu dwóch godzin na murawie zobaczyliśmy pełną kadrę drużyny. Na murawie, która była zmrożona i – będąc brutalnie szczerym – po prostu kiepska.
– Jest praca do zrobienia z boiskiem, bo jesteśmy piłkarskim zespołem, boisko jest dla nas ważne. Istotne było dostosowanie się do niskiej temperatury, bo mamy wielu zawodników, którzy nie są przystosowani do mrozów. Pod wieloma względami był to sparing wartościowy, nie tylko piłkarsko – mówił trener Feio.
– Cały czas trenujemy pod balonem. Są tego plusy: niskie temperatury w tym tygodniu nie były tak odczuwalne, co nie szkodzi tak mięśniom. Możemy przerywać treningi, tłumaczyć – nie patrzmy na minusy, szukajmy pozytywów. Największym negatywem jest to, że trenujemy na sztucznej murawie, na której nie będziemy rywalizować, co wpływa na czucie piłki, sposób gry. Monitorujemy stan murawy na Narutowicza, ostateczna decyzja zapadnie rano – rozwinął wątek tego, gdzie i jak trenuje Radomiak.
Goncalo Feio o transferach: Chciałbym, żeby Radomiak sprzedawał piłkarzy za znaczące pieniądze
W ostatnim czasie informowaliśmy o tym, że Radomiak jest bliższy zatrzymania Capity po tym, jak zamknęło się okno transferowe w czołowych ligach (i krajach) Starego Kontynentu. Goncalo Feio wspomniał o tym, jak podchodzi do całej sagi.
– Jedyne, czego bym chciał, to żeby Radomiak sprzedał piłkarza za znaczące pieniądze. Żeby kluby polskie i zagraniczne wiedziały, że kupując piłkarza z Radomia, biorą zawodnika gotowego, jakościowego na wielu płaszczyznach. Trzeba zbudować taką kulturę sprzedawania piłkarzy. Najbardziej się cieszę, że żaden zawodnik w żadnym momencie, gdy pojawiło się zainteresowanie, nie zmienił sposobu, w jaki przygotowuje się do treningów, meczów – to dużo mówi o profesjonalizmie, o szatni, szacunku do siebie nawzajem i do klubu. To pierwszy krok, żeby marzyć o różnych rzeczach.
Wreszcie trener dodał, że bardzo dobrze współpracuje mu się z ludźmi z Radomiaka i jest zadowolony z tego, czym dysponuje na miejscu, bo może zmieniać skład na mecz w zależności od potrzeb, nie tracąc przy tym jakości.
– Jestem szczęśliwym trenerem. Dyrektor sportowy, klub zapewnili mi szeroką, jakościową kadrę, w której jest rywalizacja na każdej pozycji. Jedenastka na Arkę, pod plan gry, była taka, żeby wystawić akurat ten skład, który miał wiele minut rozegranych. W sobotę przed sparingiem powiedziałem, że zaczyna się nowy mikrocykl, więc niech nikt nie myśli, że ci, którzy mieli grać od początku z Arką, mają bilet do składu na Raków. Mamy kolejne odpowiedzi.
WIĘCEJ O RADOMIAKU RADOM NA WESZŁO:
- Kuriozalny zakaz. Czy kibice Korony Kielce obejrzą mecz z Radomiakiem?
- W Azji chcą piłkarza Radomiaka. Jest oferta
- Miły gest Radomiaka. Wpuści kibiców Arki za darmo
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix
Artykuł Goncalo Feio: Jestem szczęśliwym trenerem pochodzi z serwisu weszlo.com.