Górnik w Ekstraklasie radzi sobie bez większych zarzutów. Po dziewięciu kolejkach ma tylko jedną porażkę na koncie i zajmuje pozycję lidera. Wpadka przyszła jednak w meczu kontrolnym z niżej notowanym rywalem. Michal Gasparik nie ukrywał niezadowolenia z postawy swoich podopiecznych. Dodatkowo musi się martwić o stan zdrowia jednego z nich.
Na usprawiedliwienie wicemistrzów Polski działa fakt, że naprawdę pokaźna grupa zawodników udała się na zgrupowania swoich reprezentacji. Tu mowa o: Kacprze Urbańskim, Eriku Janży, Michale Sacku, Ondreju Zmrzlym, Maksymie Chłaniu, Yvanie Ikii Dimim, Peterze Federico, Janisie Antiste oraz Eriku Prekopie. To aż dziewięciu graczy, co nie zmienia faktu, że porażkę z pierwszoligową Odrą Opole trzeba uznać za niespodziankę.
Michal Gasparik niezadowolony po porażce w sparingu. Co ze zdrowiem jego zawodnika?
Słowacki szkoleniowiec wicemistrzów Polski zdecydował się na najmocniejszy skład spośród dostępnych graczy, a mimo tego już w pierwszych siedmiu minutach Odra Opole dwukrotnie znalazła sposób na pokonanie bramkarza Górnika. I na tym strzelanie się w tym sparingu zakończyło.
W pomeczowej wypowiedzi na łamach serwisu Roosevelta81 rozczarowania grą swojego zespołu nie krył Michal Gasparik, który jednocześnie potwierdził, że w pierwszej części grali ci najbardziej istotni gracze.
– Jest to dla nas materiał do analizy, mogliśmy przyjrzeć się zawodnikom, którzy dotychczas grali nieco mniej. W tym spotkaniu nie stworzyliśmy zbyt wielu okazji i w ofensywie praktycznie nie istnieliśmy. Jeśli chodzi o defensywę, na samym początku meczu zabrakło nam odpowiedniej koncentracji, co skutkowało szybką stratą dwóch bramek. Najbardziej martwi jednak nasza całkowita niemoc w ataku, zwłaszcza że mierzyliśmy się z zespołem z niższej ligi. Zdecydowanie mamy co analizować – grzmiał Gasparik.
I dodawał: – Zależało nam na utrzymaniu rytmu meczowego, dlatego w pierwszej połowie wystąpili głównie zawodnicy z podstawowego składu, którzy są najbliżej wyjściowej jedenastki na mecze Ekstraklasy. Ich zadania taktyczne były jednak nieco inne. Ze względu na brak nominalnego lewego obrońcy, zmieniliśmy nasze ustawienie w ofensywie.
Jakby Michalowi Gasparikowi było mało problemów po tym starciu, to nie wiadomo, jak prezentuje się sytuacja jednego z najbardziej istotnych graczy środka pola. Po ostrym wejściu Michała Nalepy mocno ucierpiał wypożyczony z Celticu Glasgow Paulo Bernardo, który jeszcze przed końcem pierwszej połowy musiał zostać zmieniony przez Bastiena Donio.
Ten Nalepa to ciężki idiota, wchodzić takim wślizgiem na sparingu, nie umie piłki przyjąć i robi coś takiego na wyprostowanej nodze, i prawdopodobnie kontuzjuje nam piłkarza, oby to był ostatni sparing z tymi pajacami z Odry pic.twitter.com/leDxuiorcg
— Przemek (@PrzemekGbs) October 2, 2026
Mimo gorszego wyniku w meczu kontrolnym, kibice w Zabrzu zdecydowanie nie mają na co narzekać. Górnik wygrał aż siedem z dziewięciu meczów ligowych w tym sezonie. Przegrał jedynie z GKS-em Katowice oraz bezbramkowo zremisował z Motorem Lublin. Z trzema punktami przewagi nad resztą stawki ekipa Michala Gasparika jest liderem Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Wpadka Górnika w sparingu. „Zdecydowanie mamy co analizować” pochodzi z serwisu weszlo.com.