Dużo dzieje się w ostatnich dniach, a nawet godzinach, wokół PZPN. Jest afera dotycząca nagrywania pijanego prezesa Cezarego Kuleszę przez sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego. Są też spekulacje, kto mógłby chcieć wystartować w kolejnych wyborach na prezesa, choć te odbędą się w… 2029 roku. Padło w nich nazwisko Marcina Animuckiego, szefa Ekstraklasy S.A. Sam zainteresowany odniósł się do tych plotek.
Wybory na prezesa PZPN odbędą się dopiero w 2029 roku, a już dużo dzieje się wokół nich. Najpierw na Weszło informowaliśmy, że do startu szykuje się Łukasz Wachowski, obecnie sekretarz generalny, który nie jest pozytywnie odbierany przez niektórych działaczy. W środę wybuchła afera po tekście, dotyczącym nagrywania pijanego Kuleszy.
Adam Sławiński z Kanału Sportowego podał informację, jakoby na stanowisko szefa PZPN chciał kandydować Animucki. Prezes Ekstraklasy w rozmowie z Jarosławem Kolińskim z serwisu WP Sportowe Fakty odniósł się do tych spekulacji.
Marcin Animucki wyjaśnia plotki o chęci startu w wyborach na szefa PZPN: Nie miałbym nawet czasu się tym zajmować
Prezes Ekstraklasy jest nieco zaskoczony, że takie informacje pojawiły się w przestrzeni publicznej.
– Informacje medialne przyjąłem z lekkim rozbawieniem, akurat będąc na koszykówce, bo telefony się rozdzwoniły. Nie chcę wnikać, dlaczego ktoś i dlaczego właśnie teraz próbuje wrzucać taki temat do mediów i niespecjalnie mnie to obchodzi. Niemniej to chyba rekord, żeby taki temat pojawiał się ledwie rok po wyborach i na trzy lata przed kolejnymi – mówi.
A chwilę później odnosi się już bardziej do informacji, która wypłynęła w mediach.
– Nie ukrywam, że nie miałbym nawet czasu się tym zajmować, bo skupiam się przede wszystkim na pracach związanych z przetargiem na nowy cykl praw mediowych do meczów Ekstraklasy. To najważniejszy projekt. Spotykamy się z potencjalnymi partnerami, dużo czasu spędzam na międzynarodowych rozmowach (…) Tych tematów jest naprawdę dużo, dlatego na doniesienia i plotki dotyczące mojej przyszłości po prostu nie zamierzam poświęcać czasu – dodaje w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Animucki jest prezesem Ekstraklasy S.A od 2017 roku. Rządzi już trzecią kadencję, a nasza najwyższa liga w wielu aspektach idzie do przodu.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Szef Ekstraklasy chce być prezesem PZPN? Jest reakcja na plotki pochodzi z serwisu weszlo.com.