Afera z udziałem Adriana Siemieńca trwa i jeszcze będzie trochę trwać. Przypomnijmy – trener Jagiellonii przed przedostatnią kolejką ubiegłego sezonu wysyłał sms-y do sędziego Kamila Wójcika. Chodziło o to, żeby Paweł Raczkowski (prowadził mecz przedostatniej kolejki GKS Katowice – Jagiellonia) trochę współpracował ze sztabem drużyny z Białegostoku w sprawie piłkarzy, którym groziło zawieszenie za żółte kartki. Żaden z nich upomnienia nie dostał. W poniedziałek, w wywiadzie dla Interii, skomentował to wszystko trener GKS-u Rafał Górak.
Tamto spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a Jagiellonia ostatecznie skończyła ubiegły sezon na trzecim miejscu. Górak, wracając do meczu z maja, nie ma większego żalu do Siemieńca, który napisał oświadczenie, w którym m. in. przeprosił kibiców, ale też inne osoby.
Rafał Górak o Adrianie Siemieńcu: Uwikłał się. Nie chciałbym być na jego miejscu
– Adrian wydał oświadczenie, to dla mnie zamyka sprawę. Ważne, że miał refleksję, że zrozumiał. Bo my nie powinniśmy się kontaktować z sędziami przed meczem. Nie tędy droga. Adrian, co wynika z jego słów, wie, że zawalił – powiedział Górak w rozmowie z Interią.
Szkoleniowiec GKS-u dodał też, że nie czuje się w tej sprawie stroną, mimo że chodziło o spotkanie Jagiellonii z jego zespołem.
– Nie traktuję tej sprawy osobiście. Nie uważam, żeby to było wymierzone we mnie. Dla mnie istotne jest to, że Adrian zauważył, że uwikłał się w pewien problem. Nie chciałbym być na jego miejscu. Poza tym ja jestem człowiekiem i uważam, że jeśli jakaś osoba popełni błąd, to nie znaczy, że mamy ją na zawsze potępić – stwierdził Górak.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Trener rywali nie ma żalu do Siemieńca. „Wie, że zawalił” pochodzi z serwisu weszlo.com.