Stało się. Mateusz Stolarski został zaprezentowany jako nowy trener Widzewa. Podpisał umowę do 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. Na pierwszej konferencji prasowej młody szkoleniowiec powiedział, jaki zespół chce stworzyć w Łodzi i dlaczego uważa, że pod wieloma względami pasuje do tego projektu.
– Nie będę dawał żadnych deklaracji odnośnie wyników czy stylu. Uważam, że kibic Widzewa na dzisiaj tego nie potrzebuje. On chce zobaczyć akcję. Taką akcją jest nasza postawa na boisku. Wiem, że kibice na pewno kochają ten klub. Ale chciałbym, żeby pokochali również tę drużynę i z nią się identyfikowali. To jest moim celem – zapowiedział Stolarski, którego czeka trudny debiut, bo już w niedzielę Widzew, zajmujący dopiero 13. miejsce w tabeli, zagra przy Łazienkowskiej z Legią Warszawa.
Mateusz Stolarski objął Widzew Łódź. „W zespole jest wielu świetnych zawodników”
Szkoleniowiec został spytany, jak dużą ma wiedzę na temat łódzkiej ekipy.
– Musiałem być przygotowany do rozmowy z dyrektorem tutaj, więc ten research trwał znacznie dłużej. Byłem na bieżąco z transferami i ruchami w oknie transferowym. Wszystko, co mogłem zobaczyć z zewnątrz, zostało wykonane. Ale oczywiście więcej człowiek dowiaduje się, kiedy wchodzi do środka, jest większy kontekst informacji. Jeżeli chodzi o kwestie piłkarskie do zobaczenia na wideo, uważam, że przygotowałem się odpowiednio, aby poznać zawodników – stwierdził.
Stolarski kilka razy podczas konferencji odnosił się do swojej pracy w Motorze, żeby pokazać, jakiego typu jest szkoleniowcem.
– Jak obejrzycie sobie moje poczynania, jeśli chodzi o styl zespołu, model grania, zobaczycie, że nawet, gdy byliśmy typowem underdogiem, szliśmy spróbować wygrać mecz. Czasem to się kończyło zwycięstwami, czasem przegrywaliśmy. Ale chcę, żeby kibic Widzewa utożsamiał się z drużyną, o jakiej się tutaj w społeczności mówi – tłumaczył nowy trener drużyny z Łodzi.
Szkoleniowiec zwrócił też uwagę na to, dlaczego pasuje do łódzkiego projektu.
– Biorąc pod uwagę sposób gry poprzedniego klubu, w którym pracował dyrektor Masłowski, czyli Jagiellonii Białystok, pracę trenera Adriana Siemieńca, czy trochę nawiązując do pracy Daniela Myśliwca (były trener Widzewa – przyp. red.), jest wiele cech wspólnych. Moje przygotowanie merytoryczne i chęć rozgrywania meczu na własnych zasadach mogło być moim handicapem – ocenił.
A jak patrzy na potencjał kadrowy łódzkiej drużyny?
– Będę otoczony profesjonalistami. W zespole jest wielu świetnych zawodników, których potencjał jest zdecydowanie wyższy niż pokazali dotychczas. Traktuję to jako duże wyzwanie, ale znam też swoją wartość i skupiam się na tym, co mogę dać od siebie, żeby tych zawodników rozwinąć – powiedział.
Jeżeli chodzi o sztab, dzisiaj ma być oficjalny komunikat w tej sprawie. Stolarski zdradził tylko, że do Łodzi przyjdzie z nim dwóch współpracowników. Duża część członków sztabu na razie ma pozostać bez zmian.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Stolarski: Chcę, żeby kibice Widzewa pokochali tę drużynę pochodzi z serwisu weszlo.com.