03.09.2026

Rasizm w Kielcach? Korona nadal udaje, że nic się nie stało

Od rasistowskiego skandalu w Kielcach mijają już nie godziny, lecz dni. Zareagowali na to prawie wszyscy: ofiary, ich pracodawca, policja, Komisja Dyscyplinarna. Prawie, bo milczy klub, którego kibice obrażali czarnoskórych zawodników rywala — Korona.

Korona Kielce ewidentnie nie zamierza zająć stanowiska w sprawie rasistowskiego zachowania swoich kibiców. Gdy pytaliśmy o to klub dzień po zdarzeniu, odpowiedzią było zdawkowe „zostawienie sprawy odpowiednim organom”. Spodziewaliśmy się, że skoro Korona nie chce komentować sprawy, to chociaż odniesie się do niej w oświadczeniu, komunikacie. Po prostu: zrobi to, co kluby robią w takich sytuacjach – potępi, przeprosi, zapewni, że nie dojdzie do powtórki.

I co? I nic. Korona zajmuje się wszystkim, tylko nie rasistowskim zachowaniem kieleckich kibiców. Skoro więc tak bardzo chce sprawę przemilczeć i zamieść pod dywan, to zagramy w tę grę i na to nie pozwolimy.

Korona Kielce milczy w sprawie rasizmu swoich kibiców

Jestem tym wszystkim bardzo zdumiony. Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie sytuacji, w której w obliczu rasizmu na trybunach klub nie potrafił wydusić na ten temat choćby paru zdań. Nie potrafię też zrozumieć powodów takiego zachowania. Zwłaszcza że klubowe media bynajmniej nie zapadły się pod ziemię, one prężnie działają, chwalą się akcjami promocyjnymi, pompują wygraną nad Widzewem – ba, nawet pogratulowały rezerwom występu w tym samym meczu, w którym kibice z Kielc obrażali czarnoskórych zawodników!

Żeby zrozumieć skalę niechęci do potępienia rasizmu ze strony Korony, wypiszmy wszystkie aktywności na Twitterze klubu od momentu zakończenia spotkania z Radomiakiem:

  1. Opublikowanie terminarza na wrzesień.
  2. Zapowiedź meczu Pucharu Polski z Widzewem.
  3. Film z akcji promocyjnej z Patrikiem Hellebrandem.
  4. Post zapowiadający mecz z Widzewem.
  5. Komunikat o sprzedaży biletów.
  6. Informacja o transmisji meczu Pucharu Polski.
  7. Pochwała występu rezerw z Radomiakiem.
  8. Post ze stadionu Widzewa.
  9. Kolejny post ze stadionu Widzewa.
  10. Skład na mecz z Widzewem.
  11. Post z szatni przed meczem z Widzewem.
  12. Post z murawy przed meczem z Widzewem.
  13. Zdjęcie trenera przed meczem z Widzewem.
  14. Kilkanaście postów relacjonujących spotkanie Pucharu Polski.
  15. Szpilka w Widzew – licznik zwycięstw w meczach.
  16. Post chwalący nowe koszulki.
  17. Druga szpilka dotycząca liczby zwycięstw z Widzewem.
  18. Zdjęcie nowego piłkarza.
  19. Radość w szatni po awansie w Pucharze Polski.
  20. Pytanie o kolejnego rywala w Pucharze Polski.
  21. Pochwała czystego konta bramkarza.

Ponad dwadzieścia wpisów, ale miejsca na potępienie rasizmu kieleckich kibiców zabrakło. W międzyczasie oświadczenie w tej sprawie zdążył wydać Radomiak, którego piłkarze padli ofiarą rasistów. Domagał się konsekwencji i reakcji. Ba, wielu kibiców z Kielc potępiło to zachowanie, przeprosiło za kolegów po szalu, wyraziło wstyd za to, że w ogóle do tego doszło.

Strategia samej Korony najwidoczniej zakłada jednak, że rasizm trzeba przemilczeć.

Milczące przyzwolenie. Korona nie mówi o rasizmie, co wiele mówi o Koronie

Jak to w ogóle odbierać, rozumieć? W koszulce Korony po boisku biega czarnoskóry piłkarz – Morgan Fassbender. Co musi czuć, gdy widzi, że jego klub nie potrafi opowiedzieć się przeciwko rasizmowi? W Kielcach chyba nie pojmują, że milczenie, to nie brak reakcji, lecz reakcja bardzo wymowna. Twardogłowi fani Korony zdążyli w tym czasie dorobić teorię, w której winni rasizmowi są piłkarze Radomiaka. Ośmielili się przecież cieszyć z gola, w dodatku jeden cieszył się, udając goryla, więc nie powinien czuć się urażony.

To, że kieleccy rasiści małpy udawali jeszcze przed golem, sprytnie przemilczano, bo nie pasowało do narracji, w której ofiara staje się winnym. To, że z trybun w kierunku Zie Ouattary padło „spierdalaj na pontonie bambusie” też stanowi pewną dziurę w ciągu logicznym, w którym udawanie małpy stanowi reakcję na goryla.

Milczenie Korony w sprawie rasizmu to ciche przyzwolenie na takie sytuacje i wpisanie się w narrację, że nic się nie stało, że ofiara to tak naprawdę winny. Powiecie, że to za daleko idąca teza. Zupełnie nie: ignorowanie dyskryminacji prowadzi właśnie do tego, że pojawia się przyzwolenie na nią. Tylko zdecydowane działania wszystkich, których to dotyczy, mogą przynieść oczekiwany efekt, czyli wykopanie rasizmu ze stadionów.

Korona milcząc świadomie nie przyłącza się do tych działań, co jest nie tylko smutne – jest wręcz szokujące. Tym bardziej gdy przypomnimy sobie, w jaki sposób lata temu zareagowano w Kielcach na rasizm wobec Hernaniego. Najwyraźniej na przestrzeni lat doszło do drastycznego załamania standardów. Albo po prostu ktoś stwierdził, że rasizm nie jest taki zły, gdy dotyczy rywala – odwiecznego rywala.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że narażam się na falę inwektyw i bagatelizowania tej sprawy, bo przecież jestem z Radomia. Tak, jestem z Radomia, dlatego gdy w Radomiu podczas meczu z Koroną działy się rzeczy niedopuszczalne, byłem pierwszy do potępienia tego. Niestety, nie widzę podobnej reakcji w kieleckim środowisku.

I nie chodzi tylko o Koronę, bo nie tylko klub próbuje temat przemilczeć. Lokalne media też nie kwapią się do reakcji na rasizm. Część z nich co najwyżej poinformowała o pierwszych zatrzymaniach po meczu, ale niezbyt rozwinięto fakt, że zatrzymania dotyczą rasistowskich okrzyków. Inni wspominają się na szczyty absurdu. Portal wKielcach.info odnotował na przykład, że policja zorganizowała „asystę kroczącą” i spytał, ilu funkcjonariuszy obstawiało mecz. Pytania o rasistowskie zachowanie niestety zadać im się nie udało. Jeszcze inni akurat biegali i nie zdążyli się zorientować w sytuacji, w ogóle zapomnieli, że jest jakiś mecz.

Widząc to wszystko naprawdę ciężko uniknąć wrażenia, że kieleckie środowisko rasizm próbuje po prostu przemilczeć. Gdy w Radomiu pracownik Korony został trafiony butelką w głowę, klub od razu pomógł policji ustalić dane wszystkich osób zamieszanych w tamte wydarzenia, nałożono na nich zakazy stadionowe, przeproszono ofiarę i obiecano poprawę standardów bezpieczeństwa na obiekcie. Kapitan Radomiaka też wydał oświadczenie, potępiając to, co się stało.

Korona Kielce milczy, ale jednocześnie mówi wiele. O sobie samych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Artykuł Rasizm w Kielcach? Korona nadal udaje, że nic się nie stało pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl