Czy to koniec wielkiego i ekscytującego Rakowa Częstochowa? Paweł Paczul bierze pod lupę ostatnie miesiące i nie ma litości dla klubu. Po odejściu Marka Papszuna drużyna wygląda jak dzieci we mgle.
W tym materiale rozkłada na czynniki pierwsze problemy klubu: od braku odpowiedniego szkoleniowca (nieudane eksperymenty ze Szwargą, Tomczykiem i Kroczkiem), przez wypalonych liderów takich jak Fran Tudor czy Stratos Svarnas, aż po transfery, które okazują się zaledwie „przeciętną masą”. Czy tak zwana „depapszunizacja” jest w ogóle możliwa? Kto mógłby uratować projekt? Paczul wysuwa śmiałą tezę, że ratunkiem może być tylko zagraniczny trener ze świeżą głową.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Paczul: Raków umiera bez Papszuna. Dlaczego jest tak przeciętny? pochodzi z serwisu weszlo.com.