Yannick Agnero i Terry Yegbe opuścili rewanżowe spotkanie z KI Klaksvik, aby dopełnić formalności związanych z pozwoleniem na pracę w Polsce. Ponieważ właśnie we wtorek obaj mieli umówiony termin odebrania dokumentów, pojawiła się duża wątpliwość co do ich występu w spotkaniu z FC Thun. Pojawiło się jednak światełko w tunelu.
W celu odebrania wiz piłkarze Kolejorza musieli osobiście stawić się w polskich placówkach dyplomatycznych na terenie Afryki. Polska nie posiada takowych zarówno jeśli chodzi o Wybrzeże Kości Słoniowej, którego obywatelem jest Agnero, jak i Ghany, skąd pochodzi Yegbe. Pierwszy z nich musiał udać się do Dakaru w Senegalu, drugi do Abudży w Nigerii.
Yannick Agnero i Terry Yegbe zdążą na mecz z Thun? Piłkarze zmierzają do Poznania
Sprawa budziła sporo emocji wśród kibiców Lecha ze względu na czas trwania całej procedury. Zawodnicy udali się do Afryki w ubiegły poniedziałek, we wtorek złożyli wnioski, zostawili paszporty i od tego momentu musieli czekać przez tydzień na ich odebranie. Do sprawy w poniedziałek odniósł się nawet wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, prywatnie kibic Kolejorza.
– Rozpatrzenie wniosku o wizy długoterminowe wymaga konsultacji wielu organów państwowych. Zamknięcie tego procesu w CZTERY DNI ROBOCZE świadczy o sprawności i dobrej woli konsulów, a nie, jak chce część mediów, o opieszałości – wyjaśniał Bosacki, dając przy tym do zrozumienia, że Lech i jego piłkarze mogli wcześniej zabrać się za załatwianie formalności.
Piłkarze Lecha dalej tkwią w Afryce. Wiceminister zabrał głos
Lech zakładał, że Agnero i Yegbe nie zagrają tylko z Klaksvik, tymczasem należało zacząć zakładać, że nie zdążą wrócić na czas by zagrać również z FC Thun w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy. To szczególnie kłopotliwa sytuacja w kontekście obsady pozycji środkowego napastnika. Z powodu kontuzji wyłączony z gry jest bowiem Mikael Ishak.
Wygląda jednak na to, że jest szansa, aby Kolejorz przystąpił do tej rywalizacji mając nominalną „dziewiątkę” i swojego podstawowego obrońcę. Z informacji portalu Weszło wynika, że Yannick Agnero i Terry Yegbe odebrali już paszporty i tak szybko jak to możliwe wyruszą w drogę do Poznania. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, obaj powinni jutro pojawić się w Poznaniu. Wówczas zapadnie decyzja, czy będą trenować indywidualnie czy z drużyną. W każdym razie są szanse, że obaj będą w czwartek do dyspozycji Nielsa Frederiksena.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Piłkarze Lecha odebrali wizy. Zdążą na mecz z Thun? pochodzi z serwisu weszlo.com.