Michal Gasparik miał powody do radości po niedzielnym spotkaniu przeciwko Wiśle Kraków. Jego Górnik odniósł kolejne zwycięstwo w tym sezonie i jest jedyną drużyną w Ekstraklasie z kompletem zwycięstw. Przed klubem z Zabrza stoi jednak trudne zadanie. W eliminacjach do Ligi Konferencji będzie musiał zmierzyć się z AS Monaco. Na pomeczowej konferencji prasowej Gasparik podsumował ligowe starcie z Wisłą, zdradził, jak wyglądają przygotowania Górnika do meczu z francuskim gigantem, a także zaskoczył informacją, że jego syn niekoniecznie wspierał jego podopiecznych w starciu z Białą Gwiazdą.
Gasparik podsumował starcie z Wisłą
Po meczu z Wisłą trener drużyny z Zabrza skomentował mecz w wykonaniu jego podopiecznych. Po czerwonej kartce Gasparik zmienił system gry swojej drużyny, aby łatwiej mogła bronić się przed atakami gości z Krakowa. Ponadto podkreślił, że najtrudniejsze przed meczem było przygotowanie pod kątem mentalnym, gdyż drużyna była mocno zawiedziona po pucharowym starciu z Ferencvarosem.
– Dobry początek meczu. Duża energia, zakładaliśmy wysoki pressing na przeciwnika, stwarzaliśmy sobie sytuacje. Potem była groźna kontra Wisły, super obrona Schultza. Następnie znów piłka była w naszym posiadaniu i uważam, że zasłużenie wyszliśmy na jednobramkowe prowadzenie po pierwszej połowie meczu. Przeciwnik jednak tak jak my chciał grać w piłkę. To zdecydowanie był mecz na dużej intensywności. W drugiej połowie wszystko się zmieniło w sekundzie. Przypadkowo stracona bramka, czerwona kartka. Musieliśmy zmienić system gry. Broniliśmy w zestawieniu 5-3-1. Cierpieliśmy i dużo biegaliśmy dzisiaj na boisku. Takie zwycięstwo smakuje bardzo dobrze – mówił słowacki szkoleniowiec.
– Najtrudniej było się przygotować do tego spotkania pod kątem mentalnym. Był duży niedosyt, że nie awansowaliśmy po meczu z Ferencvarosem – dodał.
Gasparik odniósł się także do pracy sędziów. Trener Górnika nie krył, że nie był z niej zadowolony.
– Nie podobało mi się to dzisiaj. Nie jestem natomiast trenerem, który rozmawia z sędziami. Jak zobaczyłem drugą kartkę Sondre, to zdecydowanie był to przypadek. Tak naprawdę cały ten mecz był trochę przypadkowy. Było blisko żeby Wisła otrzymała czerwoną kartkę. Potem straciliśmy przypadkową bramkę, a chwilę później Sondre zszedł z boiska z czerwoną kartką. Takie mecze też się zdarzają. Dlatego ten sport też jest tak wspaniały.
Trener Górnika o swoim skrzydłowym: „Wierzę, że będzie najlepszy”
Gasparik pochwalił swojego nowego zawodnika – Petera Federico. Skrzydłowy Górnika błysnął już w starciu z Radomiakiem, gdzie popisał się dubletem. W niedzielnym starciu, mimo braku konkretów, też sprawiał kłopoty defensywie Wisły.
– Wierzę, że Federico będzie najlepszym skrzydłowym w naszej lidze. Musieliśmy go odpowiednio przygotować. Natomiast już teraz daje nam odpowiednią jakość. Gdy ma piłkę przy nodze, to od razu pojawia się uśmiech na mojej twarzy.
Piela: Dopóki Gasparik jest trenerem Górnika Zabrze, to kibice mogą spać spokojnie. Jeśli dalej Górnik będzie jednak tak stabilnie wyglądał, to on będzie dostawał oferty z innych klubów, bo robi kapitalną robotę. pic.twitter.com/G6CHcZkqfm
— Weszło! (@WeszloCom) August 16, 2026
Gasparik po meczu z Wisłą: „Nie wiem, komu kibicował mój syn”
Na konferencji Słowak zaskoczył jednak wszystkich wypowiedzią o swoim synu. Gasparik przyznał, że nie jest pewny, której drużynie kibicowało jego dziecko. Wszystko przez Marcela Łubika, którego syn trenera jest fanem.
– Marcel Łubik to idol mojego syna. Nie wiedziałem, czy dzisiaj kibicował Górnikowi czy Wiśle. Muszę się go zapytać. Natomiast Phillip Schulze pokazuje, że jest super następcą Marcela. Ma świetny refleks na linii. Dzisiaj też pokazał na początku swoją jakość.
Trudne starcia z Monaco
Przed Górnikiem stoi teraz prawdopodobnie najtrudniejszy dwumecz w sezonie. Aby awansować do europejskich pucharów zespół z Zabrza musi pokonać francuskie AS Monaco. Trener zapytany o możliwy odpoczynek dla jego podopiecznych, powiedział, że na ten moment ciężko pracują, a możliwy dodatkowy dzień wolny piłkarze otrzymają w weekend, w którym początkowo mieli grać z Rakowem Częstochowa.
– Na razie jest tylko praca. Natomiast nie zagramy z Rakowem, wtedy damy być może piłkarzom nawet dwa dni wolnego. Teraz jeszcze walczymy. Ciężki, bardzo ciężki rywal przed nami. Monaco gra bez skrzydłowych z dwoma bardzo mocnymi napastnikami w trudnym systemie do obrony. Spróbujemy jednak zagrać jak najlepszy mecz.
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Gasparik po meczu z Wisłą: „Nie wiem, komu kibicował mój syn” pochodzi z serwisu weszlo.com.