Wieczysta zdecydowanie nie próżnuje na rynku transferowym przed startem nowego sezonu. Jest jednym z najbardziej aktywnych klubów w całej stawce, co nie zmienia faktu, że wielu ruchów dopiąć się nie udało. Jednym z nich był Afimico Pululu. Beniaminek chciał pozyskać także byłego piłkarza Lecha czy gwiazdę Cracovii. Co ciekawe, ten ostatni sam chciał wrócić do Krakowa.
W rozmowie z TVP Sport ujawnił kulisy działania Wieczystej w trakcie obecnego letniego okienka transferowego ujawnił Sławomir Peszko. Zdradził choćby informacje o kontrakcie, jaki został zaproponowany Afimico Pululu. Klub z Chałupnika interesował się także zawodnikami, którzy trafili do ligowych rywali albo w przeszłości występowali na boiskach Ekstraklasy.
– Złożyliśmy mu bardzo wysoką ofertę. Ja w Bundeslidze takiej nie miałem. Nie przyjął jej i dalej czeka. Wielu piłkarzy tak działa. My rozmawialiśmy także z Lubomirem Satką, który miał bardzo wysoki kontrakt. Miał swobodę, by czekać na kolejne oferty. My czasu dużo nie mamy, bo liga rusza za dwa tygodnie. Oczywiście, zostawiamy sobie możliwość zrobienia transferu w sierpniu. Jeśli ktoś nie trafi do klubu pierwszego wyboru, a my będziemy jego drugą albo trzecią opcją, a on dla nas pierwszą – możemy do tematu wrócić – powiedział Sławomir Peszko, odnosząc się do propozycji złożonej byłej gwieździe Jagiellonii.
Były napastnik Cracovii mógł wrócić do Polski. „Został niewolnikiem”
Wiceprezes Wieczystej potwierdził, że temat Pululu jest zamknięty, jednak ciekawie wyglądała kwestia Benjamina Kallmana, który w przeszłości z bardzo dobrym skutkiem występował w barwach Cracovii. Reprezentant Finlandii w ostatnim sezonie był kluczowym zawodnikiem w Hannoverze, jednak jego drużynie na finiszu nie udało się wywalczyć awansu do Bundesligi. Co ciekawe, sam zawodnik był chętny, by grać w Wieczystej.
– Benjamin chciał do nas przyjść, kontaktował się za pomocą Maigaarda. Byliśmy mocno zainteresowani, ale za niego trzeba teraz zapłacić 2,5 miliona euro. Kallman jest dziś trochę niewolnikiem Hannoveru. Myślał, że awansują do ekstraklasy i wskoczy na lepszy kontrakt. U nas zarabiałby lepiej niż w 2. Bundeslidze – stwierdził Peszko.
Wieczysta chciała też dwóch zawodników, którzy finalnie zdecydowali się na przenosiny do innych ekstraklasowych klubów.
– Do Wisły Płock poszedł Jurica Prsir, którego ja też mocno obserwowałem. Ondreja Zmrzly’ego też chcieliśmy, a wylądował w Górniku Zabrze. Piłkarze patrzą na różne aspekty. Ktoś może woleć inny klub niż Wieczysta np. ze względu na stadion czy liczbę kibiców. Ale jeśli nam ktoś całkowicie umknie, będę oceniał to jako błąd naszego skautingu.
Peszko ocenił także, że najbardziej żałuje, że w przeszłości nie udało mu się pozyskać Roku Brajkovicia. 21-letni ofensywny zawodnik ma za sobą udany sezon w Hajduku Split i już jest poza zasięgiem dla beniaminka.
– Roko Brajkovic. Sezon rozpoczął od bramki i asysty w meczu Hajduka Split z Żiliną. Bardzo mocno chciałem go rok temu, pół roku temu. Najpierw zablokował nas Hajduk, potem brakło nam trochę przekonania. Może powinienem wówczas nacisnąć nieco mocniej. Wiem, że to będzie dobry zawodnik. Dziś jest już poza naszym zasięgiem, bo Hajduk chce za niego 3 miliony euro. Jest jeszcze paru takich, ale nazwisk nie podam, bo ciągle działamy.
Wieczysta do tej pory dokonała siedmiu transferów, a wśród nich zdecydowanie należy wyróżnić choćby najnowszy nabytek, czyli trzykrotnego mistrza Polski Antonio Milicia, który nie przedłużył kontraktu z Lechem. Peszko przyznał też, że klub z Chałupnika zaplanował osiem-dziewięć transferów, więc można spodziewać się jeszcze jednego lub maksymalnie dwóch nowych zawodników.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Pululu i kilku innych. To ich chciała pozyskać Wieczysta pochodzi z serwisu weszlo.com.