Motor Lublin ogłosił drugi transfer tego lata. Po Bartoszu Bereszyńskim klub zasilił Mateusz Łęgowski. 23-letni pomocnik, który ostatnio występował w tureckim Eyupsporze, podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.
Trzy lata walki o utrzymanie
Istnieją różne sposoby na informowanie kibiców o odejściu kilku zawodników. Niektóre kluby podają informację za jednym zamachem, a inne każdemu zawodnikowi poświęcają osobny post. Motor Lublin zalicza się do tej drugiej grupy i w ostatnich tygodniach poinformował najpierw o pierwszym odejściu. Potem o drugim. Następnie o trzecim, czwartym… jedenastym i dwunastym. Z klubu odeszło także kilku członków sztabu szkoleniowego na czele z trenerem Mateuszem Stolarskim.
Niepokój wśród kibiców lubelskiego klubu tylko rósł, i słusznie, bo w miejsce piłkarzy, z którymi się rozstano, nikt nie przychodził. Do czasu. W piątek Motor potwierdził sprowadzenie Bartosza Bereszyńskiego, a w sobotę poinformowano, że nowym zawodnikiem klubu został Mateusz Łęgowski.
Polski pomocnik wrócił do kraju po trzyletnich zagranicznych wojażach. W sezonie 2023/24 opuścił Pogoń Szczecin na rzecz włoskiej Salernitany – w jej barwach rozegrał 29 meczów w Serie A, ale nie pomógł klubowi w utrzymaniu. W następnym roku udał się na wypożyczenie do szwajcarskiego Yverdon-Sport FC i tam historia znów się powtórzyła. Grał dużo, ale i tak zakończyło się to spadkiem z tamtejszej ekstraklasy.
Wrócił do Salernitany, która… także zleciała z ligi. We wrześniu minionego roku Polak rozwiązał z nią kontrakt za porozumieniem stron i kontynuował karierę w tureckim Eyupsporze. Tam dla odmiany walczył o utrzymanie, ale przynajmniej tym razem się udało. Klub zapewnił sobie ligowy byt dopiero w ostatniej kolejce, remisując w Stambule z Fenerbahce. Sam Łęgowski przyczynił się do tego rezultatu, zdobywając bramkę na 1:0 (ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:3).
Motor z kolejnym transferem
To był jeden z jego trzech goli w zakończonym sezonie. Do tego dołożył asystę, a w sumie rozegrał 28 meczów. Jak to jednak w Turcji bywa, zawodnik miał perypetie związane z kwestiami finansowymi. Klub przestał wypłacać mu pensję, a Łęgowskiemu skończyła się cierpliwość i zdecydował się rozwiązać kontrakt z dotychczasowym pracodawcą, który pierwotnie miał obowiązywać do 2028 roku.
Zatem od maja 23-latek pozostawał wolnym zawodnikiem. Łączono go z Pogonią Szczecin, Lechem Poznań czy Rakowem Częstochowa, ale ostatecznie wybór padł na Motor Lublin. Łęgowski podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
– Myślę, że Motor sportowo może mi pomóc w rozwinięciu się indywidualnie przy pracy ze sztabem szkoleniowym i również jako projekt idzie tutaj wszystko bardzo do przodu. Uważam, że to dobre miejsce do rozwoju dla mnie – powiedział jednokrotny reprezentant Polski, cytowany przez oficjalną stronę klubową.
Gotowy na nowe wyzwania!
pic.twitter.com/g7x9EmiI6Y
— Motor Lublin (@MotorLublin) July 4, 2026
W minionym sezonie ekipa z Lublina zakończyła rozgrywki na 12. miejscu, zapewniając sobie utrzymanie dopiero w przedostatniej kolejce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Powiew nadziei w Lublinie. Kolejny transfer Motoru pochodzi z serwisu weszlo.com.