Nie będzie transferowego rekordu w Radomiu. Po ostatnim meczu sezonu stało się jasne, że klauzula wykupu wypożyczonego zimą z Malmoe FF następcy Capity nie zostanie aktywowana. Zdecydował mały szczegół, jeden konkretny zapis.
Wokół transferu Salifou Soumaha z Malmoe FF do Radomiaka narosło sporo wątpliwości. Szwedzki klub początkowo informował w oficjalnym komunikacie, że w umowie transferowej zawarto obowiązek wykupu po zakończeniu sezonu. Tyle że Malmoe FF po czasie… edytowało wpis. Wszystko z powodu drobnego zapisu, który miał stanowić formalność, tymczasem okazał się furtką do anulowania transakcji.
Ekstraklasa. Radomiak nie pobije rekordu transferowego. Wykup anulowany
Salifou Soumah trafiłby do Radomiaka za 800 tysięcy euro, gdyby tylko… rozegrał określoną liczbę minut w pojedynczym spotkaniu ligowym. To typowe zabezpieczenia w tego typu umowach, które zwykle nie stanowią żadnego problemu. Bo piłkarz po prostu gra. Soumah nie przekonał jednak nowego zespołu, więc ani razu nie wyszedł w pierwszym składzie. Zwykle wchodził na murawę z ławki, ale na tyle późno, że zapisany w umowie limit nie mógł być wypełniony.
Wyglądało to tak, jakby Radomiak unikał możliwości spełnienia przez Soumaha limitu minut. Natomiast uczciwie trzeba przyznać, że skrzydłowy też nie dawał powodów, żeby na niego stawiać. Większość jego zmian, wejść z ławki, było na tyle słabych, że absolutnie nikt nie domagał się, żeby grał więcej. Dopiero w ostatnim spotkaniu trafił do siatki, ale to nie miało już większego znaczenia.
Tak więc kończy się przygoda potencjalnego następcy Capity w Radomiu. Wyszło kuriozalnie i pewnie też niezbyt dobrze wizerunkowo dla klubu, bo przecież wiadomość idzie w świat. Wściekli są na pewno Szwedzi, którzy według naszych informacji bardzo liczyli na pieniądze z tego transferu – ostatnio wpadli w lekkie tarapaty finansowe. Tymczasem muszą szukać chętnego od nowa. Będzie o tyle trudniej, że Soumah ma za sobą sezon zwyczajnie zmarnowany.
Ciekawe jednak, że docierają do nas wieści, jakoby Salifou Soumah miał pozostać w Ekstraklasie. Może ktoś jednak skusił się na próbkę umiejętności, które zaprezentował?
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix
Artykuł Rekordowy transfer wysypał się przez jeden zapis w umowie [NEWS] pochodzi z serwisu weszlo.com.