Bruno Baltazar przed meczem Górnika Zabrze z Radomiakiem walczy z dezinformacją. Trener drużyny z Radomia odniósł się do informacji Mateusza Borka o konfrontacji pomiędzy nim, dyrektorem sportowym i asystentem. Plotka szybko urosła do rangi bójki w klubie. – Jestem zszokowany fake newsami – stwierdził szkoleniowiec.
Informacje przekazane przez Mateusza Borka na Twitterze szybko zaczęły żyć swoim życiem. Pojawiały się nowe wersje rewelacji: jedni twierdzili, że Bruno Baltazar został pobity, drudzy, że to Baltazar znokautował oponentów. Trener Radomiaka wszedł na konferencję cały i zdrowy, z Antonio Ribeiro u boku, po czym oznajmił:
– Wczoraj był normalny dzień w pracy. Spotkałem się z Antonio Ribeiro, rozmawialiśmy. Nie działo się nic niezwykłego. Jak w każdym klubie raz się zgadzamy, raz nie, czasami się kłócimy, ale wszyscy dalej pracujemy. To był normalny dzień treningowy. Jestem zszokowany tymi fake newsami. Nie dopisujcie do tego historii, nie dopowiadajcie sobie niczego. Nic się nie wydarzyło, dziś normalnie pracujemy, mieliśmy kolejne spotkania. Po konferencji idziemy na kawę. Tyle. Nie rozumiem, skąd się to wzięło, ale mam to gdzieś.
– Nastrój bojowy będzie z Górnikiem Zabrze, wczoraj go nie było – dodał z uśmiechem trener Radomiaka.
Ekstraklasa. Bruno Baltazar przed Górnik Zabrze – Radomiak: Wynik wpłynie na premię
Zapytaliśmy trenera Baltazara o to, czy – skoro atmosfera jest przyjazna – planowane są jakiekolwiek zmiany przed nowym sezonem.
– Jestem szczęśliwy w Radomiaku, mam podpisany kontrakt na nowy sezon. Ustalamy szczegóły związane z planami na nowy sezon, trwają rozmowy i nie chcę wdawać się w detale. Większość składu ma podpisane umowy na nowy sezon, więc chociaż wciąż mamy trochę pracy, to wiele rzeczy zostało wykonane i mamy bardziej komfortową sytuację – zapewnił.
– Wciąż mamy mały cel do osiągnięcia. Dostrzegamy też kwestię finansową tego spotkania. Wynik wpłynie na naszą premię na koniec rozgrywek – kontynuował szkoleniowiec Radomiaka, przechodząc do meczu z Górnikiem Zabrze.
Roberto Alves nie zagra z powodu kartek. Michał Kaput ma lekki uraz, ale czuje się lepiej i może się udać na mecz do Zabrza. To jedyne osłabienia kadrowe w zespole, wyłączając kontuzjowanego od dłuższego czasu Josha Wilsona-Esbranda i Rafała Wolskiego, dla którego sezon już się zakończył.
– Nie jest łatwo zastąpić kogoś takiego jak Rafał Wolski. Musimy znaleźć rozwiązanie dla zespołu, ale bez niego nasza dynamika w ofensywie się zmienia. Wysoka jakość Lecha Poznań to oczywistość. Wierzę, że gdy mamy swój dzień, możemy wygrać z każdym. To był dla nas mecz naładowany emocjami, atmosferą… To wszystko sprawiło, że wynik był „normalny”, spodziewany. Zasłużyli na bycie mistrzem. Górnik natomiast jest bardzo intensywnym zespołem, który stosuje krycie indywidualne. Trudna, specyficzna drużyna – zakończył portugalski trener.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Trener Radomiaka o rzekomej „bójce”: Jestem zszokowany fake newsami pochodzi z serwisu weszlo.com.