Adrian Siemieniec właśnie dokonał tego, czego jeszcze nigdy w historii Jagielloni zrobić się nie udało. Mimo że piłkarze z Białegostoku jeszcze swojego meczu w ten weekend nie rozegrali, to powody do radości przyniosło im rozstrzygnięcie z Lubina. Już na pewno w przyszłym sezonie ponownie zobaczymy ich w europejskich pucharach.
Zagłębie w pierwszym meczu 33. kolejki przed własną publicznością uległo 0:1 Pogoni Szczecin. Ten wynik wprawił w zadowolenie nie tylko piłkarzy Thomasa Thomasberga, którzy oficjalnie przyklepali utrzymanie na kolejny sezon. Pozwoliło nam to poznać już trzeci zespół, który będzie reprezentował Polskę w kolejnej edycji europejskich pucharów. Do Górnika oraz Lecha dołączyła Jagiellonia. Podkreślmy, że jest to dla niej historyczne osiągnięcie.
Jagiellonia po raz trzeci z rzędu zagra w europejskich pucharach. Siemieniec dokonał tego jako pierwszy
Jeszcze nigdy w historii nie zdarzyło się, by Jagiellonia trzy razy z rzędu brała udział w zmaganiach na arenie międzynarodowej. Dotychczas jej rekord wynosił dwa kolejne sezony z europejskimi pucharami. To udało się najpierw w 2010 – kiedy to Jaga była kompletnym debiutantem w rozgrywkach pod egidą UEFA – i 2011 roku, a następnie w 2017 oraz 2018.
Jagiellonia w trzecim sezonie z rzędu zagra w europejskich pucharach. Poprzednio udawało jej się to w najlepszym wypadku tylko w dwóch z rzędu. Stabilność w czołówce.
8 przepustka do gry w Europie w historii klubu. Wszystkie miały miejsce w przeciągu ostatnich 17 lat. pic.twitter.com/fH64XK7cC1
— Jakub Śliżewski (@jakub_slizewski) May 15, 2026
Warto jednak zauważyć, że Białostoczanie radzili sobie wtedy nieporównywalnie gorzej niż pod wodzą Adriana Siemieńca. Przy każdej możliwej próbie żegnali się z rozgrywkami już na etapie eliminacji – zdarzało się, że bez wygrania nawet jednego dwumeczu – a obecnie mają za sobie dwa sezony z udziałem w fazie pucharowej. Przed dwoma laty dotarli do ćwierćfinału, a ostatnio do 1/8 finału.
Na finiszu sezonu Jaga powalczy o jeszcze jedno historyczne osiągnięcie. Jeszcze nigdy klub z Białegostoku nie zakończył trzech sezonów z rzędu z medalem za miejsce na podium. Obecny wynik, czyli mistrzostwo oraz niedawny brązowy krążek równa się tylko z jednym podobnym okresem. Jagiellonia zarówno w 2017, jak i 2018 roku została wicemistrzem Polski.
A sytuację do pobicia rekordu zespół Adriana Siemieńca ma bardzo dobrą. Na dwie kolejki przed końcem nad czwartym Rakowem ma trzy punkty przewagi oraz lepszy bilans meczów bezpośrednich. Z kolei piąty GKS Katowice, z którym w ten weekend zmierzy się przy Nowej Bukowej, dystansuje na cztery oczka.
Kwestią do rozstrzygnięcia pozostają rozgrywki, w których wystartuje zespół z Białegostoku. Jeśli utrzyma obecnie zajmowane drugie miejsce, to zacznie od drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. To samo wydarzy się, jeśli zdobędzie mistrzostwo, jednak z tą różnicą, że zagrałaby z teoretycznie prostszymi rywalami w ścieżce mistrzowskiej.
Jagiellonia może też zacząć swoją przygodę od trzeciej rundy Ligi Europy. Żeby to doszło to skutku, to na drugie miejsce musiałby wskoczyć Górnik, a Białostoczanie skończyć tuż za nimi. Przy jakimkolwiek innym rozstrzygnięciu, Jaga – podobnie jak przed rokiem – zagra w drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Jaga znów zagra w pucharach! Siemieniec zapisał się w historii pochodzi z serwisu weszlo.com.
Jagiellonia w trzecim sezonie z rzędu zagra w europejskich pucharach. Poprzednio udawało jej się to w najlepszym wypadku tylko w dwóch z rzędu. Stabilność w czołówce.