18.04.2026

Vuković po porażce z Radomiakiem: Nie róbmy z tego pogrzebu

Widzew Łódź przegrał z Radomiakiem Radom i uczynił duży krok w kierunku 1. ligi. Trener Aleksandar Vuković podczas pomeczowej konferencji prasowej zaapelował jednak, by nie robić z tej porażki pogrzebu łódzkiej ekipy.

– Mecz przez 70-parę minut układał się tak, jak chcieliśmy. Był wyrównany z kilkoma groźnymi sytuacjami z jednej czy z drugiej strony. Ale w gruncie rzeczy: wyrównane spotkanie. Wyszliśmy na prowadzenie, potem mieliśmy moment dobrej kontroli nad wynikiem. Nie doprowadziliśmy jednak do sytuacji bramkowej na 2:0. Od straconej bramki – którą trzeba docenić, jeśli chodzi o kunszt strzelca – widać było, że Radomiak jest w przewadze mentalnej, jeśli chodzi o tę końcówkę spotkania. Dla nas ta porażka to na pewno najgorszy możliwy scenariusz, ale trzeba to zaakceptować i patrzeć na to, co przed nami – zaczął Vuković.

Aleksandar Vuković po meczu z Radomiakiem: To nie koniec świata

Później 46-latek otrzymał pytanie o bardzo niski współczynnik spodziewanych goli w sobotnim starciu. Wyglądał na poirytowanego.

– To xG to pan może przytaczać i przytaczać. To nie jest piłka nożna. Natomiast [jeśli chodzi o plan na utrzymanie], to właśnie tak, jak dzisiaj doprowadziliśmy do prowadzenia. To prowadzenie trzeba było utrzymać i byśmy wygrali mecz – uciął szkoleniowiec Widzewa.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Vuković jest przekonany, że jego drużyna wciąż może utrzymać się w Ekstraklasie.

– Wynik jest kwestią oczywistą, ale gdybyśmy oceniali 70 czy 80 minut mecz, to z tego czasu nie byłem niezadowolony. Prowadziliśmy na trudnym terenie 1:0 i nie miałem wrażenia, że nie mamy kontroli nad spotkaniem. Można powiedzieć, że bramka po stałym fragmencie, świetnym uderzeniu, sprawiła, że mecz się odmienił. I faktycznie z końcówki tego meczu nie byłem już zadowolony – przyznał trener łódzkiego zespołu. – Czy zespół został znokautowany, jest kwestią do rozstrzygnięcia w następnych meczach. Doświadczenie, kwestia dorobku piłkarskiego, nie zawsze ma znaczenie. Jest też momentum meczu, grasz na wyjeździe, tracisz bramkę, przeciwnik ma swój moment, swoje ambicje. To może się wydarzyć. Powiedziałem to też w szatni: możemy dzisiaj podchodzić do tego w ten sposób, że dzisiaj należały nam się trzy punkty, tutaj podchodziliśmy jak po coś pewnego, ale wydaje mi się, że to nie jest tak, że to jest zagwarantowane.

– Cios trzeba przyjąć i pokazać, z czego się jest. Chwila jest trudna, ale nie kończy tej drogi. Ja wiem, że to teraz jest mało znaczące, ale jednak coś znaczy, że przegraliśmy dopiero pierwsze spotkanie [za mojej kadencji]. Obraz tego wszystkiego jest zamazany tym, że wcześniej były 23 spotkania i 13 porażek. Dzisiaj jest pierwsza porażka w sześciu ostatnich meczach. Można to przedstawiać jako rzecz niewybaczalną, akceptuję to. Wiedziałem, w jakiej sytuacji jest drużyna, gdy do niej przychodziłem i tym samym ktoś musi wziąć odpowiedzialność. […] Ja nie mogę zrozumieć, że przyjmujemy [tę porażkę] jak koniec świata. Jest to trudny moment, ciężki moment, ale trzeba po prostu walczyć dalej. Ja sobie nie wyobrażałem, że na cztery czy pięć kolejek do końca będziemy już utrzymani.

– Każdy, kto umie liczyć, ten widzi, jak liga wygląda. Teraz jest kwestia, żeby nie zrobić z tego meczu pogrzebu, tylko przyjąć cios i walczyć dalej – skwitował „Vuko”.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

 

Artykuł Vuković po porażce z Radomiakiem: Nie róbmy z tego pogrzebu pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl