Raków Częstochowa z niemałymi trudnościami wyszarpał jeden punkt w wyjazdowym starciu z Motorem Lublin. Postawę swojego zespołu na pomeczowej konferencji prasowej skomentował trener Łukasz Tomczyk.
Szkoleniowiec Medalików zaczął od ponarzekania na napięty terminarz. Podkreślił, że mecz ligowy odbył się zbyt szybko po ostatnim występie Rakowa w Pucharze Polski, by jego podopieczni mogli się optymalnie przygotować do kolejnego olbrzymiego wysiłku.
Tomczyk mówi o zmęczeniu piłkarzy Rakowa. „To trudne, bo chcemy grać intensywnie”
– Pierwsza połowa dla Motoru, druga dla nas. Stworzyliśmy sytuacje bardzo dobre w drugiej połowie, które musimy skończyć. Nie możemy jednak grać tego meczu o 14:45. Motorycznie nie byliśmy w stanie dać w pierwszej połowie. Musi być ten mecz później albo w inny dzień. Zarówno dla nas jak i dla dobra widowiska. Warto jednak pochwalić zawodników za tych ponad 200 minut w trzy dni. Z podróżą, z karnymi, z emocjami. Plus to, że dzisiaj grali do końca – podkreślił Tomczyk. – Walczymy o cele, gramy po 60 godzinach. Jest to trudne, bo chcemy też grać intensywnie. Motor jest dobrze zorganizowany, to był bardzo trudny mecz z dobrym zespołem. Gdy mierzysz się z takim rywalem, to tym bardziej musisz być przygotowanym. Przełamaliśmy to w głowie, graliśmy do końca – to jest duży plus.
Forma drużyny dostarczony przez Superscore
Trener Rakowa podzielił się też wspomnieniami związanymi ze świętej pamięci Jackiem Magierą.
– To co mi najbardziej zapadło w pamięci, to jak przed meczem z Fiorentiną podszedł do mnie i powiedział: baw się tym, bo zasłużyłeś na to. I tak trochę… Wiadomo, jaka to jest presja. Przypomniał mi, żeby w tym wszystkim złapać też trochę radości – opowiedział Tomczyk.
Aktualnie Raków Częstochowa plasuje się na szóstym miejscu w Ekstraklasie z 40 punktami na koncie. Motor Lublin jest ósmy – zgromadził jak dotąd 39 punktów.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Marny Motor, marny Raków, marna murawa, marny mecz
- Łabojko o karnym dla Rakowa: Nie wiem, gdzie mam sobie ręce wsadzić
- A już było dobrze! Cracovia miała napastnika przez 45 minut
- Na Słowacji chwalą Gasparika. „Ma najjaśniejszą przyszłość”
- Pożegnanie Frederiksena po obronie tytułu byłoby głupotą
fot. NewsPix.pl
Artykuł Trener Rakowa narzeka na porę meczu. „Musi być później albo innego dnia” pochodzi z serwisu weszlo.com.