Trener Bruno Baltazar przekonuje, że Radomiak utrzyma się w lidze i poprawi pozycję w tabeli. Jak do tego dąży? Szkoleniowiec wyjaśnił zmiany w drużynie i nakreślił plan na mecz z Zagłębiem Lubin.
– Liga wygląda tak, że każdy musi wygrywać, bo różnice w tabeli są bardzo małe. Potrzebujemy punktów, żeby wydostać się z dołu tabeli. Zagłębie to niewygodny rywal, niewygodny teren, ale trzy porażki z rzędu wskazują, że nie są w najlepszym momencie. Zrobimy wszystko, żebyśmy to my zdobyli trzy punkty – stwierdził Bruno Baltazar przed meczem Radomiaka z Zagłębiem Lubin.
Bruno Baltazar przed Zagłębie – Radomiak: Jakość Radomiaka daje mi pewność, że poprawimy pozycję w tabeli
– Wszyscy zdają sobie sprawę z sytuacji, w której jesteśmy. Niestety Radomiak znów walczy o utrzymanie, nie ma komfortu z uwagi na miejsce w dolnej części tabeli. Jakość, którą widzę, daje mi pewność, że sytuacja się odwróci i poprawimy naszą pozycję w lidze –zapewnił trener zespołu z Radomia. W jaki sposób chce to zrobić?
– Jesteśmy jednym z najlepszych zespołów w lidze pod względem ofensywny, kreowania sytuacji. Musimy tylko zwiększyć skuteczność. Z Motorem mieliśmy trzy, cztery szanse bramkowe. To pozwala mi na optymizm. Największym problemem jest to, jak gramy w defensywie, ile goli tracimy. Gdybyśmy nie tracili tylu bramek, mielibyśmy pięć, sześć punktów więcej – stwierdził Baltazar.
– Gdy byłem w Radomiaku wcześniej, miałem ból głowy z mniej pozytywnych powodów niż teraz, gdy muszę wybrać lepszego obrońcę. Chcę stworzyć rywalizację w zespole, każdy musi być zawsze gotowy. Występ Jeremy’ego Blasco i Joao Pedro sprawił, że Zie Ouattara czy Steve Kingue trenowali lepiej. Rywalizacja pomaga wszystkim – dodał, nawiązując do różnicy w jakości kadry, którą dysponował podczas swoich dwóch pobytów w Radomiu.
Baltazar: Nie pozwolę na to, żeby ktokolwiek sobie odpuszczał
Sytuacja kadrowa Radomiaka przed meczem z Zagłębiem Lubin jest dobra, dostępni są wszyscy zawodnicy. Trzeba jednak rozwiązać problem tych, którzy grali i nie zaprezentowali się zbyt dobrze. Spytaliśmy trenera o wynik Elvesa Balde, który w dwadzieścia minut zaliczył dziesięć metrów w sprincie – jak na skrzydłowego to wynik żenujący.
– Salifou Soumah i Elves Balde weszli w trudnym momencie. Nasza stabilność emocjonalna była taka, że bardziej obawialiśmy się porażki niż zmotywowani do gry o zwycięstwo. Cały zespół był pod tym wpływem, obaj nie dali nam tego, czego oczekiwaliśmy. Każdy wchodzący z ławki musi dawać nam impuls. Elves miał też jedną bardzo dobrą akcję, która podchodziła pod rzut karny, więc… miał pozytywny moment. W trakcie tygodnia widzę zaangażowanie zespołu. Znacie mnie i wiecie, że nie pozwolę na to, żeby ktokolwiek sobie odpuszczał – stwierdził Baltazar, który odniósł się też do dyspozycji środkowych pomocników i zmian taktycznych w zespole.
– Wprowadzamy pewne zmiany taktyczne względem poprzednich. Chcę zachować trójkąty w środku pomocy, balans dwóch pomocników bez piłki i z piłką, żeby otworzyć przestrzeń dla innych zawodników, jak Joao Pedro, który miał swoje szanse. Ibrahima, Romario, Kaput, Donis będą biegali trochę mniej, żeby zabezpieczać kwestie taktyczne. Czasami szóstka będzie zabezpieczać pole karne, czasami będzie grać wyżej, zależnie od sytuacji na boisku.
Częstszego, wysokiego pressingu w wykonaniu radomian nie można się więc spodziewać.
– Kiedy przyszedłem do klubu, analizowałem dane StatsBomb i widziałem, że Radomiak był jednym z gorszych zespołów w Ekstraklasie pod względem skoków pressingowych oraz odzyskanych w ten sposób piłek. Uwielbiam, gdy moja drużyna ma piłkę przy nodze, gdy ją odzyskuje, ale musimy działać rozsądnie, mądrze. Wiedzieć, kiedy stosować pressing, kiedy jest na to odpowiedni moment.
Maurides i Leonardo Rocha – jak Baltazar widzi napastników w Radomiaku?
Bruno Baltazar odniósł się też do dyspozycji środkowego napastnika oraz planie na wykorzystanie go. Jak porówna Mauridesa i Leonardo Rochę?
– Jeśli wrażenie było takie, że polegamy na Rochy, to przypomnę, że wiele bramek strzelali Ouattara, Grzesik czy Henrique. Nasz pomysł polega na zaangażowaniu jak największej liczby zawodników w ofensywę. Maurides to urodzony snajper, co udowodniał w tej lidze, ale nadal chcemy mieć jak największą liczbę zawodników, którzy mogą strzelić bramkę. W ostatnim meczu czyste sytuacje mieli Joao Pedro, Grzesik i Vasco Lopes – stwierdził.
– Maurides ma nieco inny profil piłkarza niż Rocha, bardziej mobilnym. Pracujemy z nim indywidualnie, żeby w polu karnym było go więcej, bo stamtąd może strzelać bramki. Nie chcemy grać tylko skrzydłami, nie tylko dośrodkowywać, ale też wykorzystać środkową strefę. Maurides może być pożyteczny w finalizowaniu akcji w każdym sposobie – dodał.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Żabka, rady od ojca i szok w 4. lidze. Marcel Łubik opowiada swoją historię
- W Łodzi sklepy prowokują tak samo jak kible
- Kto najlepiej stawia na młodzież? Nowy raport, Polska daleko w tyle
fot. Newspix
Artykuł Baltazar: Jakość Radomiaka daje mi pewność, że sytuacja się odwróci pochodzi z serwisu weszlo.com.