27.03.2026

Uwaga, nie regulujcie odbiorników. Rajović strzelił hat-tricka!

Nie możemy przepuścić okazji, by o tym napisać, bo nie wiemy, czy za naszego życia jeszcze się coś takiego wydarzy. Mileta Rajović strzelił trzy gole. I to nie, że w całym sezonie, przez pół roku, czy w 10 spotkaniach. Uwaga, trafił trzykrotnie do siatki rywala w przeciągu 45 minut! Najlepszy w tej historii jest fakt, że wydarzyła się naprawdę. 

Dobrze, skończmy już z tymi złośliwościami, ale przyznacie – to dość zdumiewające. Tak, to tylko sparing, i to z mistrzem Łotwy, więc z żadną futbolową potęga, jednak po tylu popisach nieporadności i nieskuteczności w wykonaniu Milety Rajovicia nie sposób nie docenić osiągnięcia Duńczyka. Kto wie, czy Marek Papszun nie znalazł magicznego sposobu na odblokowanie snajpera, który miał kosztować trzy miliony euro. Jeśli to by mu się udało, to będziemy skłonni uwierzyć, że ten trener z każdego jest w stanie zrobić zawodnika.

Mileta Rajović strzelił hat-tricka. Tak, to nie jest żart

Po meczu towarzyskim Legii z FC Riga mamy tylko jeden problem. Nikt nie przeprowadził transmisji z tego spotkania, więc nie jest nam dane zobaczyć, w jaki sposób Mileta Rajović trzy razy pokonał bramkarza rywala. Musimy wierzyć na słowo, że to rzeczywiście się w ośrodku treningowym Legii w Książenicach wydarzyło. Opieramy się na relacjach meczowych, w tym choćby tej sporządzonej przez portal Legia.net.

Pierwszą połowę w roli najbardziej wysuniętego napastnika rozegrał wracający po kilkumiesięcznej kontuzji Jean Pierre-Nsame. Legia przegrywała 0:1 po golu w 23. minucie spotkania, a w przerwie Marek Papszun zdecydował się na kilka zmian (zapewne nie było to spowodowane wynikiem, a przedmeczowymi założeniami). Jedną z nich było wprowadzenie Milety Rajovicia kosztem napastnika z Kamerunu.

Duńczyk nie potrzebował nawet pięciu minut, by po raz pierwszy trafić do siatki rywala. Do wyrównania doprowadził po dograniu od Henrique Arreiola. Jak się okazało, 26-latek dopiero się rozkręcał. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa skompletował dublet. Tym razem najlepiej ze wszystkich zawodników odnalazł się w polu karnym mistrza Łotwy po dośrodkowaniu Damiana Szymańskiego z rzutu rożnego.

Na około 15 minut przed upływem podstawowego czasu gry Rajović dokończył swoje dzieło. Znów trafił głową po stałym fragmencie gry. Rosły Duńczyk skorzystał z centry z rzutu wolnego Juergena Elitima. A jakby tego było mało, to na portalu Legia.net czytamy, że Rajović już w doliczonym czasie gry mógł zdobyć czwartą bramkę dla Legii w tym spotkaniu. Tym razem jednak jego uderzenie głową skończyło na słupku.

Czyżby Marek Papszun znalazł sposób na swojego napastnika? A może to brak presji mu sprzyja? Nie wiemy, ale fakt jest taki, że Rajović w meczach o stawkę w swoich 36 występach zdobył osiem bramek. Tyle że potrzebował do tego rozegrania ponad 2200 minut. Teraz wystarczyła mu jedna połowa, by osiągnąć prawie połowę tego dorobku.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Artykuł Uwaga, nie regulujcie odbiorników. Rajović strzelił hat-tricka! pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl