Pewnie, że to nadal elektryzujące spotkanie, nadal ma ono solidny status w Ekstraklasie. Ale czy jest dziś hitem? Pytanie pozostawiamy otwarte, bo trudno stwierdzić, na ile o „hitowości” meczu decyduje tabela, a na ile marka obu drużyn. Tej Rakowowi, a Legii tym bardziej, odmawiać nie można, przez co po raz kolejny spojrzymy na starcie tych ekip z dużym zainteresowaniem. Tym większym, że oba kluby łączy postać Marka Papszuna.
Legia Warszawa 0:1 Raków Częstochowa
Dobre jest tempo tego meczu już na samym jego początku, fajnie się to ogląda. Teraz niecelny strzał Brusberga (w jedenastce zastąpił w ostatniej chwili Makucha), ale i on został oddany po szybkiej, sprawnej akcji.
GOOOOOL!
PING-PONG W POLU KARNYM LEGII I RAKÓW OTWIERA WYNIK MECZU! Pomógł trochę Nsame, który instynktownie trącał piłkę stojąc tuż przed Hindrichem. Tym zmylił swojego bramkarza i wystawił futbolówkę Diaby’emu-Fadidze, który – uderzając z linii bramkowej – nie mógł się pomylić.
Boczna siatka!
I spalony, ale znów w natarciu Legia. Nieźle podłączył się do ataku Piątkowski, potem piłka spadał pod nogi Wszołka i Biczachcziana, a całą akcję zamykał Adamski.
Groźnie już teraz, Raków musiał się bronić przy dwóch rzutach rożnych Legii. Najpierw wybijał Racovitan, a przy powtórce na wiwat uderzył Biczachczian.
Zaczynamy!
Jednak dobre wiatry, przewiały dym wysoko nad dach stadionu. Ruszamy!
O proszę, niewykluczone, że zaczniemy trochę później, bo kibice Legii odpalili pirotechnikę jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Zobaczymy, jakie wiatry wieją dziś nad stadionem przy Łazienkowskiej.
Trener Tomczyk też raczej nie wymyśli prochu, ale i tak potrafił zaskoczyć. Na ławce zaczyna Svarnas, który gra dużo i może po prostu dostał chwilę na odpoczynek. W odwodzie został też Ivi, ale to może sprytna taktyka – taki joker w końcówce może sporo namieszać.
Co tu dużo mówić – trener Papszun postawił chyba na najlepszą dostępną jedenastkę. Można się zastanawiać, czy nie żal Chodyny, lecz to chyba takie jedyne „ale” w tym składzie.
Dobry wieczór!
Napchana Ekstraklasą ta niedziela, dla fanów polskiej piłki właściwie nie ma niczego lepszego. A tu jeszcze na wielki finał Legia podejmuje Raków – smakowity kąsek, sami przyznacie.
Zaraz zobaczymy, co tam nam gotują oba zespoły.
Fot. Newspix
Artykuł LIVE: Piorunujący początek i… Raków na prowadzeniu! pochodzi z serwisu weszlo.com.