Wisła Płock długo nie nacieszyła się ze sprowadzonego w zimowym okienku transferowym stopera, który miał wejść w rolę Andriasa Edmundssona. Póki co jego liczba występów w Ekstraklasie zatrzyma się na trzech, a to efekt poważnej kontuzji, jakiej doznał na treningu przed spotkaniem z Cracovią.
Na konferencji prasowej po zwycięstwie przy Kałuży jednym z tematów, jakie poruszył Mariusz Misiura był stan zdrowia Marina Karamarki, którego zabrakło w kadrze meczowej, mimo że jeszcze kilka dni temu zagrał w pełnym wymiarze czasowym z Arką Gdynia. Trener beniaminka wyjaśnił, że nie była to kwestia słabej formy Chorwata, tylko kontuzji odniesionej na treningu przedmeczowym. Piłkarz ma jeszcze przejść dokładniejsze badania, ale wszystko wskazuje na zerwanie więzadeł.
– To jemu dedykujemy to zwycięstwo, bo Marin najprawdopodobniej zerwał więzadła krzyżowe wczoraj na treningu. To smutna wiadomość. Jeszcze potwierdzimy to w poniedziałek czy wtorek, ale patrząc na takie pierwsze momenty, to wyglądało nie za ciekawie. Trzymamy kciuki za Marina i te trzy punkty też dedykujemy jemu – stwierdził szkoleniowiec Wisły Płock na konferencji prasowej, cytowany przez portal Transfery.info.
Trzech na jednego: Wisła, rykoszety i pech ograły Cracovię
Wisła Płock ma problem. Obrońca nie zagra przez kilka następnych miesięcy
Jeszcze na dobre nie zdążyliśmy się przekonać o możliwościach Marina Karamarki, a ten już wypadł z powodu kontuzji. Po przenosinach do Płocka zdążył zagrać w trzech spotkaniach. Wszedł z ławki rezerwowych na ostatni kwadrans spotkania z Piastem, samą końcówkę meczu z Legią oraz w końcu doczekał się występu w podstawowym składzie w starciu z Arką Gdynia.
W pojedynku beniaminków Nafciarze przegrali przed własną publicznością aż 0:3 i spory negatywny wkład w taki rezultat miał właśnie Chorwat. To przez jego fatalne zagranie Vladislavs Gutkovkis stanął przed dogodną szansą na gola, którą pewnie wykorzystał, jeszcze mijając Rafała Leszczyńskiego. Na szczęście dla stopera sprowadzonego z Zejleznicara inne jego pomyłki nie były aż tak kosztowne. I tak, z notą 1 przy swoim nazwisku został przez nas wybrany najgorszym zawodnikiem tego spotkania.
Z powodu kontuzji Karamarki miejsce w trzyosobowym bloku obronnym na starcie z Cracovią obok Marcina Kamińskiego oraz Marcusa Haglinda-Sangre zajął Nemanja Mijusković. Wisła wygrała 2:1 i wskoczyła na szóste miejsce w tabeli Ekstraklasy. Nad strefą spadkową ma siedem punktów przewagi, a do podium traci ledwie dwa oczka.
Czytaj więcej na Weszło:
- Tworzył akademię Legii, wskazuje problemy. „Brakuje spójnego modelu”
- Szczery Dawid Szwarga. „Kibicowaliśmy, żeby Widzew nie zmienił trenera”
- Daniel Myśliwiec przyznał się do winy. Zepsuł Wisłę Płock
Fot. Newspix
Artykuł Najnowszy nabytek Wisły kontuzjowany. Zerwał więzadła pochodzi z serwisu weszlo.com.