Wiosną minionego roku na stadionie Odry Opole doszło do skandalu o podłożu rasistowskim. Obecny na trybunach Lukas Klemenz, który oglądał mecz wspólnie między innymi z synem i przyjacielem, został opluty i zwyzywany przez kibola, a jego kolegę uderzono. Obrońca GKS-u Katowice przyznał na łamach „Przeglądu Sportowego”, że nie przyjął przeprosin ze strony agresora.
Klemenz sądzi, że jego skrucha jest udawana.
Rasistowska ścieżka zdrowia w Opolu. Kibole biją czarnoskórych
Lukas Klemenz: „Popłakałem się w sądzie”
Kibol-rasista usłyszał wyrok: trzy lata odsiadki w zawieszeniu i pięcioletni zakaz stadionowy.
– Ciężki temat. To ciągnie się od kwietnia zeszłego roku, kiedy był mecz, a później go złapali. Pierwsza rozprawa była w listopadzie czy w grudniu. Nie mogłem na niej być, chyba miałem mecz. Teraz była druga, zeznawała moja szwagierka – opowiedział Klemenz w rozmowie z Łukaszem Olkowiczem. – Do winy się przyznał. Znaczy, jak go złapali, to jeszcze mówił: „nie przyznaję się”. Ale później, jak zrobiło się głośno, pojawiły się artykuły na Weszło, to musiał się przyznać. Młody, niekarany. Opowiadał, że pracuje w OSP, pomagał usuwać skutki powodzi. Przeprosił nas wszystkich. Jako jedyny nie przyjąłem tych przeprosin. Bo były nieszczere. Miałem ochotę zapytać jego obrońcę, czy gdyby palił się dom, a mieszkała w nim czarnoskóra rodzina, ratowałby ich, czy zostawił do spalenia?
– Wiesz, ktoś do ciebie podchodzi, bije twojego ciemnoskórego kolegę, później nas opluwa, mówi do nas: „wypier****ć czarnuchy z sektora”. No to wiesz… Obok jest ośmioletnie dziecko, kobieta. W ogóle tam było mnóstwo dzieci wokół. Dzisiaj normalnie popłakałem się w sądzie. Puściło mnie, jak sąd zaczął pytać o syna. Bo Wiktor to wszystko widział, słyszał. Na mnie to odcisnęło największe piętno. Przed oczami mam migawki, jak mój syn cały się trzęsie, płacze i powtarza, że on chce do domu, do mamy, bo nie czuje się bezpiecznie. To są te najgorsze momenty – przyznał zawodnik GieKSy.
– Wiesz, co jest najgorsze? Że to z nami zostało. Takie momenty zostają do końca życia – dodał 30-latek.
Klemenz o rasizmie: Pod ciemną skórą jest człowiek, a nie worek na emocje
W sezonie 2025/26 Lukas Klemenz rozegrał już 24 mecze w barwach GKS-u Katowice we wszystkich rozgrywkach. Zapisał na swoim koncie aż sześć goli. Niedawno walnie przyczynił się do awansu GieKSy do półfinału Pucharu Polski.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Jagiellonia odczuwa trudy sezonu. „Z Lechią nic się nie zgadzało”
- Papszun potwierdził. Kontuzja reprezentanta Polski
- Arka dostanie miliony od miasta. Najwyższa kwota od dwóch lat
- Czubak zapowiada: Będę walczył o koronę króla strzelców
fot. NewsPix.pl
Artykuł Rasista obrażał piłkarza GKS-u, usłyszał wyrok. „Nie przyjąłem przeprosin” pochodzi z serwisu weszlo.com.