Coś drgnęło w Legii Warszawa w dwóch ostatnich meczach, ale drużyna Marka Papszuna nadal znajduje się w strefie spadkowej. Po tej kolejce wyjdzie z niej tylko w razie wygranej z Cracovią, która ostatnio głównie remisuje. Nie spodziewamy się, że będzie to najlepszy mecz tego weekendu, ale mimo to liczymy na spore emocje. Zapraszamy na nasz live.
Legia Warszawa – Cracovia 1:0
No męczy się Cracovia w ataku pozycyjnym, przykro się na to patrzy. Kolejna strata przy próbie przyspieszenia, Elitim połykał metry z piłką i w końcu Klich sfaulował go na żółtą kartkę.
W końcu błysnął Klich, bardzo dobrze dośrodkował w pole karne. Sans powinien wycisnąć z tego znacznie więcej, ale wiadomo – skrzydłowy, Hiszpan, gra głową to jedna z ostatnich rzeczy w jego repertuarze.
Potrójna zmiana w Legii. Schodzą Biczachczjan, Urbański i Kapustka, za nich Krasniqi, Szymański i Adamski.
W Cracovii szansę dostają Selan i Sans, wolne mają już Al-Ammari i Minczew, który chwilę wcześniej został ukarany żółtą kartką.
Fatalnie w rozegraniu Traore, Urbański do Biczachczjana na lewą nogę, ale reprezentant Armenii był bardzo niedokładny z tym strzałem.
Gol Rajovicia do obejrzenia, żeby nie było, że was bujaliśmy:
Legia do przerwy miała tylko 41 procent posiadania piłki. Oddała ją Cracovii i kazała jej się męczyć, a sama była groźna po szybkich atakach. Takie czasy nastały, że Legia gra w ten sposób i nikogo to nie dziwi.
Przerwa
Cracovia tradycyjnie dość nijaka na stadionie Legii, która oddała jej piłkę i kazała się męczyć. Zasłużone prowadzenie gospodarzy po golu Rajovicia, który wszedł z ławki za kontuzjowanego Colaka.
Kolejny niezły strzał Legii – Madejski odbijał piłkę po próbie Biczachczjana.
Zasłużona żółta kartka dla Wójcika za wycięcie Kacpra Urbańskiego. To już siódme upomnienie dla stopera Cracovii w tym sezonie.
Sprytnie zachował się w polu karnym Elitim, jego strzał zza zasłony zmusił Madejskiego do porządnego wyciągnięcia się i wybicia piłki.
1179 minut – tyle na gola w Ekstraklasie czekał Rajović. Poprzednią bramkę zdobył 28 września z Pogonią Szczecin (rzut karny).
Mileta Rajović strzelił gola w Ekstraklasie. Tak, nikt was nie wkręca. W końcu mu się udało.
Głupia strata Cracovii na własnej połowie, po zagraniu Biczachczjana niefrasobliwie interweniował Henriksson i Rajović sytuacyjnie od słupka trafił do siatki. Nie musiał się zastanawiać, po prostu kopnął i wpadło.
Zahiroleslam dobrze wybiegł do dalekiego podania, ale jego zagranie wybił Pankov. Z rzutu rożnego dla Cracovii już nic nie wyniknęło.
No i zmiana: Rajović za kontuzjowanego Colaka.
Dobrze wrzucił Praszelik, przyzwoicie głową strzelił Perković, ale dla Hindricha złapanie piłki było formalnością.
Colak łapie się za nogę, chyba wejdzie Rajović. No cóż, nie taki był plan.
Świetnie teraz na przedpolu zachował się Hindrich. Perković naprawdę dobrze wybiegł zza pleców obrońców i wpadał w pole karne, ale bramkarz Legii był bardzo czujny na przedpolu. Finalnie jeszcze został sfaulowany przez Chorwata.
Wysoki odbiór Legii, Biczachczjan strzelił z dystansu i Madejski miał nadspodziewanie dużo problemów. Colak był bliski dojścia do dobitki. Całkiem nieźle się zaczyna, może nie będzie tak szachowo, jak sądziliśmy.
Na razie to Cracovia jest na połowie Legii. Po rzucie rożnym Zahiroleslam jakoś za mało zdecydowanie zabierał się do uderzenia piłki zgranej przez kolegę i de facto zmarnował dobrą sytuację.
Cracovia w ostatnich siedmiu meczach pięć raz zremisowała, wygrała skromnie w Niecieczy i tydzień temu przegrała z Piastem Gliwice.
O ile z Legią u siebie idzie jej od dłuższego czasu znakomicie (pięć wygranych z rzędu), o tyle na Łazienkowskiej z ostatnich ośmiu ligowych wizyt wywiozła zaledwie dwa punkty. Czyli chyba dziś nie pogardziłaby nawet podziałem łupów.
W Cracovii szansę w ataku dostaje Zahiroleslam. Minczew na skrzydle, Sans na rezerwie:
Składy. Nawet Marek Papszun stracił w końcu cierpliwość do Milety Rajovicia. Tym razem w ataku tylko Colak, Adamski też na ławce.
Fot. Newspix
Artykuł LIVE: Rajović z golem! Legia walczy o wyjście ze strefy spadkowej pochodzi z serwisu weszlo.com.