Alex Haditaghi jak zawsze nie zawodzi. Po tematach geopolitycznych, tym razem zajął się kwestią decyzji Śląska o niewpuszczeniu na najbliższy mecz kibiców Wisły Kraków. Jarosław Królewski odgraża się, że w takich okolicznościach piłkarze Białej Gwiazdy nie zagrają na Tarczyński Arena, jednak Kanadyjczyk jest przekonany, że spotkanie się odbędzie. Jednocześnie wykorzystał tę okazję, by opowiedzieć o swojej miłości – pokerze.
Właściciel Pogoni zamieścił komentarz pod jednym z wpisów o tym, że Wisła grozi oddaniem najbliższego meczu we Wrocławiu walkowerem. Jest on więcej niż pewny, że do tego nie dojdzie i siódmego marca odbędzie się starcie obu zespołów. Kanadyjczykowi niezwykle podoba się dynamika wydarzeń w polskiej piłce i przyznał, że w tym konflikcie trzyma kciuki za Jarosława Królewskiego.
– Ten rok w Ekstraklasie i wszystkich polskich ligach to istne kino. Więcej dramatyzmu niż na Netfliksie. Naprawdę cieszę się, że tu jestem i że mogę w tym choć trochę uczestniczyć. A ponieważ od lat gram w pokera o wysokie stawki, powiem wprost: all in. Stawiam xxxxxx euro, że Wisła nie podda meczu i zagra – napisał Haditaghi i dodał: – Popieram decyzję Wisły. Musi walczyć za swoich kibiców i klub oraz postąpić właściwie. Bardzo lubię Wrocław i tamtejszy klub piłkarski i mam nadzieję, że prezes podejmie dobrą decyzję i pozwoli kibicom Wisły przyjechać na ten mecz.
Haditaghi przypomniał o wywiadzie Weszło! „Minął prawie rok”
Haditaghi opowiedział o swojej miłości. „Kocham pokera, bo jest jak życie”
Niektórych kibiców oburzyła otwarta deklaracja Haditaghiego, że gra w pokera na pieniądze. Dla właściciela Pogoni Szczecin to coś więcej niż zwykła gra karciana. Do lepszego zobrazowania tego rodzaju rozrywki posłużył się dość ciekawą metaforą. Porównał pokera do całego życia. Zwrócił uwagę na kwestię podejmowania właściwych decyzji i odpowiedniego wyczucia, co do danej sytuacji.
– Kocham pokera, bo jest jak życie. Nie możesz kontrolować kart, które dostajesz, tylko to, jak nimi grasz. Najlepsza decyzja nie zawsze wygrywa, ale wciąż jest słuszna. Cierpliwość to broń, dyscyplina ma znaczenie i nie musisz grać w każdej ręce. Czasami najmocniejszym ruchem jest spasowanie, zresetowanie i czekanie na odpowiedni moment, a kiedy nadejdzie odpowiedni moment, idziesz all-in z całkowitą pewnością siebie.
Aż sami jesteśmy ciekawi, czym następnym razem zaskoczy nas sympatyczny Kanadyjczyk. Skoro sam mówi, że w polskiej piłce nie ma nudy i dzieje się w niej więcej niż w produkcjach popularnej platformy streamingowej, to musimy dodać, że również on sam wejściem do naszego uniwersum i przejęciem Pogoni dodaje rozgrywkom nad Wisłą sporo kolorytu.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Dobra passa GieKSy. Półfinał Pucharu Polski i transfer stopera
- Jakie są ambicje Lecha? Frederiksen: Czemu nie potrójna korona?
- Media: Widzew blisko wyboru trenera. To on ma być strażakiem
Fot. Newspix
Artykuł Haditaghi kocha pokera i idzie all-in, że Wisła meczu nie podda pochodzi z serwisu weszlo.com.