28.02.2026

„Dzięki za nic”. Niewypał transferowy wrócił do Górnika Zabrze

Wypożyczenie Theodorosa Tsirigotisa z Górnika Zabrze do Polonii Bytom zostało oficjalnie skrócone. 25-letni napastnik wrócił do macierzystego klubu kilka godzin przed starciem z GKS-em Katowice. „Dzięki za nic” – mogą śmiało powiedzieć fani Polonii. 

Kompletne rozczarowanie w Bytomiu

Decyzja o wypożyczeniu Greka we wrześniu minionego roku miała pomóc mu w odbudowaniu meczowego rytmu po nieudanym starcie w Ekstraklasie. Rzeczywistość na zapleczu elity okazała się jednak dla niego niekorzystna.

Transfer okazał się całkowitym niewypałem. Napastnik nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. Ba, rzadko w ogóle mieścił się w ogóle w kadrze meczowej beniaminka.

W barwach Polonii Bytom rozegrał zaledwie dwa oficjalne mecze, spędzając na boisku łącznie tylko 90 minut. Jego jedyne występy to mecz ligowy przeciwko Miedzi Legnica, a także starcie w Pucharze Polski z Wartą Poznań. Sytuacji Greka nie zmieniła również zimowa zmiana na ławce trenerskiej. Zarówno Łukasz Tomczyk, jak i Patryk Czubak nie stawiali na niego.

Jak dowiedział się portal roosevelta81.pl, głównym problemem Tsirigotisa okazał się brak zaangażowania w treningi.

– Tsirigotis na treningach nie zapie**ala tak jak inni zawodnicy. Odstaje zaangażowaniem, przebieranie z nóżki na nóżkę nie wystarczy. W Zabrzu wygryzł go Liseth, bo on zabiega każdego – mówiono w Bytomiu dziennikarzom serwisu.

Nie dość, że były problemy z zaadaptowaniem do wysokiej intensywności treningów, to jeszcze w świetnej formie w minionej rundzie był Jakub Arak. 30-letni napastnik zdobył już 11 bramek w 26 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach.

W związku z tym, że Grek przestał dostawać jakiekolwiek minuty, Polonia dogadała się z Górnikiem w sprawie skrócenia wypożyczenia.

Początki w Górniku Zabrze miał nawet niezłe

Tsirigotis trafił na Roosevelta na początku lipca minionego roku. Wcześniej występował na zapleczu greckiej ekstraklasy, gdzie w barwach Iraklisu Saloniki strzelił 21 goli.

W swoim pierwszym zagranicznym klubie zaczął bardzo dobrze. W debiucie przeciwko Lechii Gdańsk zanotował asystę, a Górnik wygrał 2:1. Później jednak zgasł, w kolejnych sześciu spotkaniach nie wpisywał się na listę strzelców i ostatecznie przegrał rywalizację o skład.

Teraz wraca do Zabrza, by pomóc ekipie w zdobywaniu bramek. W 2026 roku Górnik strzelił zaledwie trzy gole w czterech meczach. Z drugiej strony wciąż nie będzie mu łatwo o pierwszy skład. Konkurencję ma sporą – zagrać na szpicy mogą choćby Sondre Liseth, a także Borisław Rupanow.

Górnik Zabrze zajmuje obecnie czwarte miejsce w Ekstraklasie z dorobkiem 34 punktów po 22 spotkaniach.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Artykuł „Dzięki za nic”. Niewypał transferowy wrócił do Górnika Zabrze pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl