21.02.2026

Papszun: Pomogłem drużynie wygrać mecz. Oby częściej takie decyzje

Marek Papszun wreszcie mógł się szeroko uśmiechnąć po meczu Legii Warszawa. Wojskowi odnieśli pierwszy triumf pod jego wodzą, pokonując 2:1 Wisłę Płock. Szkoleniowiec skomentował tę wygraną podczas konferencji prasowej.

– Jestem oczywiście szczęśliwy, że przełamaliśmy tę fatalną passę i wygraliśmy. Gratulacje dla piłkarzy, sztabu, całej społeczności. Kibiców, którzy w nas wierzą i dzisiaj nas cały mecz dopingowali. To na pewno mocno pomogło, bo znowu nie był to łatwy dla nas mecz – podkreślił Papszun.

Marek Papszun po pierwszej wygranej w Legii: Wierzę, że to będzie takie odbicie

– Drużyna jest już w takim momencie, że zdobyła bramkę na 2:1, umiała się wybronić i w końcu przełamaliśmy to pasmo i zdobyliśmy bezcenne trzy punkty. Wierzę, że to będzie takie odbicie, które da nam też lepszą grę i punkty w kolejnych meczach, ale na to musimy dalej pracować. Ta nasza codzienność, ta nasza wiara, to, że się nie poddaliśmy, dzisiaj zostało nagrodzone. I to jest najbardziej pocieszające – dodał szkoleniowiec Legii. – W czasie meczu nie przeżywam jakoś takich sytuacji po stracie czy strzeleniu bramki. Muszę być w takim stanie, by pomagać drużynie i zarządzać meczem od strony taktycznej czy zmianami. Ja wierzę w to, co robimy. Wierzę w ten zespół. Mimo tego, że ciągle coś mamy pod górkę, jeśli chodzi o skład i w każdym spotkaniu jest on właściwie inny.

Papszun przyznał, że poziom gry Legii jest nadal daleki od ideału.

– Nie gramy jeszcze tak, jak byśmy chcieli. Zdajemy sobie z tego sprawę. Natomiast dzisiaj najważniejsze są dla nas punkty – zaznaczył trener. I… pochwalił samego siebie za umiejętne zarządzanie meczem. – Jestem trenerem po to, żeby pomagać zespołowi. Z mojej perspektywy: dzisiaj było to w miarę udane zarządzanie chłopakami i zarządzanie taktyczne. Myślę, że w jakiś sposób pomogłem tej drużynie wygrać mecz. Oby częściej takie decyzje.

Forma drużyny dostarczony przez Superscore

 

51-latek odsłonił też kulisy decyzji o przesunięciu Kacpra Tobiasza na ławkę rezerwowych.

– Nie była to łatwa decyzja. Kacper Tobiasz generalnie nie bronił źle, natomiast właściwie te sytuacje, które miał przeciwnik, najczęściej kończyły się bramką. Raz mógł zachować się lepiej, ale sytuacje były dość czyste. Patrząc z tej perspektywy, nie była to prosta decyzja. Jednak szukamy ze sztabem innych rozwiązań personalnych. Rywalizacja na tej pozycji jest mocna. Po to Otto Hindrich przyszedł do Legii Warszawa, żeby rywalizować z Tobiaszem. Stąd ta decyzja, ale to nie było proste. Obserwowaliśmy ich od początki mikrocyklu, przymierzaliśmy się do tego, ale klamka zapadła jeden dzień przed meczem.

Papszun powiedział także o tym, że rywalizacja w tym sezonie Ekstraklasy jest wyrównana. Posłużył się przykładem swojej byłej drużyny.

– Dzisiaj oglądałem mecz Rakowa, to w drugiej połowie Termalica właściwie nie schodziła z jego połowy. To naprawdę nie jest proste, by dzisiaj w polskiej Ekstraklasie wygrać mecz. Trzeba być bardzo dobrze przygotowanym i włożyć w to mnóstwo wysiłku.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

Artykuł Papszun: Pomogłem drużynie wygrać mecz. Oby częściej takie decyzje pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl