Frantisek Plach był w ostatnich spotkaniach mocnym punktem Piasta. Słowak generalnie nie schodzi poniżej pewnego poziomu i należy do najlepszych bramkarzy w lidze. Dziś zapomniał jednak, że po drugiej stronie będzie biegał gość, który z piłką może zrobić wszystko – popisowo coś sknocić albo pozytywnie zaskoczyć. Nie dziwi nas, że to właśnie Jacques Ndiaye pokonał Placha centrostrzałem, który wpadł idealnie, choć Senegalczyk chyba chciał dośrodkowywać. Motor ostatecznie wygrał 2:1 w Gliwicach i ma w tabeli punkt więcej od Piasta.
Obie drużyny przystępowały do tego spotkania z jedną wygraną i dwoma porażkami w lidze w 2026 roku. I Piast, i Motor były nad strefą spadkową, ale potrzebowały zwycięstwa, by dać sobie jeszcze większy spokój. W pierwszej połowie działo się sporo: jedni byli nieskuteczni, a drudzy trafili do siatki… przypadkiem. Tak się przynajmniej wydaje.
Frantisek Plach był świetny w ostatnich meczach. Ale w meczu z Motorem Lublin powinien zachować się lepiej
Skrzydłowy gości, Jacques Ndiaye, to taki piłkarski dr Jekyll i pan Hyde. Zawodnik Motoru potrafi zachować się świetnie i zdobyć bramkę, by chwilę później totalnie coś spartolić, wybierając bardzo złe rozwiązanie. Zazwyczaj jest aktywny, ale miesza świetne zagrania z fatalnymi. Dziś już w trzeciej minucie Senegalczyk chciał – tak nam się wydaje – dośrodkować, a wyszło z tego kapitalnie uderzenie, w zasadzie centrostrzał. Piłka zaskoczyła świetnego w ostatnich spotkaniach Frantiska Placha i wpadła po słupku do siatki.
Dawno nie było centrostrzału z prawdziwego zdarzenia!
Mbaye Ndiaye daje prowadzenie Motorowi!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/c3bBS5dbAI
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 20, 2026
– Chłop chciał wrzucać, a wyszedł mu taki strzał. To był przypadek, tak czasami bywa – złościł się w przerwie Słowak z Piasta i trzeba przyznać mu rację. Inna rzecz, że bramkarz tej klasy, według nas top 5 na tej pozycji w lidze, zdecydowanie nie powinien dać sobie strzelić takiego gola.
Niedługo później Ndiaye był z piłką w polu karnym gospodarzy, ale goście nie wykorzystali tej szansy. Trener Motoru, Mateusz Stolarski, od razu poprosił ludzi ze sztabu, by wycięli tę akcję do pokazania zawodnikom w przerwie.
Motor miał w pierwszej połowie szczęście, a Piast był nieskuteczny. Najpierw Hugo Vallejo w dość prostej sytuacji nie potrafił trafić w piłkę, a później German Barkowskij z kilku metrów nie skierował piłki do siatki. Można było się załamać, podobnie jak po bardzo złych podaniach Jorge Felixa, który ewidentnie nie wszedł dobrze w ten mecz.
Karol Czubak był niewidoczny. Ale kiedy miał szansę, to ją wykorzystał
To nie był wielki mecz Karola Czubaka, ale świetnego napastnika poznaje się po tym, że kiedy już ma szansę, to ją wykorzystuje. I tak właśnie stało się w drugiej połowie. Atakował Piast, strzelał zza pola karnego Grzegorz Tomasiewicz, ale został zablokowany. Piłkę przejął Motor, Ivo Rodrigues od razu zagrał do najlepszego dziś na boisku Fabio Ronaldo, a Portugalczyk podał do przodu do Czubaka. Ten się nie zastanawiał, przy biernej postawie Jakuba Czerwińskiego od razu oddał strzał i po chwili cieszył się z 12. gola w sezonie.
Motor podwyższa! Karol Czubak uderza z pierwszej piłki, a ta tuż przy słupku wpada do siatki
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/GbnprjJbAM
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 20, 2026
Niedługo później Czubak mógł mieć kolejnego gola, ale wreszcie coś wyszło Plachowi, który obronił jego strzał.
Piast ratował się zmianami, ale grał chaotycznie. Okazję miał, niedługo po wejściu na boisko, Andreas Katsantonis, ale co wyszło w spotkaniu u siebie z Lechem, nie powiodło się dzisiaj. Koszmarną zmianę dawał Leandro Sanca, który a to tracił piłkę, a to, strzelając, kopnął na aut. Jednak to właśnie on odżył w końcówce i pięknym strzałem, którego nie zdołał zablokować Paweł Stolarski, zdobył bramkę dla Piasta.
Na więcej gospodarzy nie było już stać, mimo niezłych szans w doliczonym czasie gry, w tym sporej kontrowersji. W 94. minucie gola głową strzelił Katsantonis i wydawało się, że jednak będzie bohaterem. Za wcześnie. Sędziowie uznali, że Cypryjczyk faulował obrońcę Motoru. Powtórki pokazywały, że jego ręce pracowały, gdy walczył o pozycję. Ale czy na tyle, żeby przeciwnik się przewrócił? No właśnie.
Decyzja sędziów pewnie się obroni, ale dla nas jest to jednak kontrowersja.
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Zbigniew Boniek: Goncalo Feio ma problem sam ze sobą [Zibi Top]
- Prezes Radomiaka broni Feio. „Mocno to przeżył”
- Tomczyk bez wygranej w Rakowie. „Jest niedosyt”
Fot. Newspix.pl
Artykuł Co za gol! Plach zapomniał, że Ndiaye może zrobić wszystko pochodzi z serwisu weszlo.com.


Oglądaj w CANAL+: 