20.02.2026

Jordi Sanchez o Widzewie: Pieniądze to nie wszystko

Jordi Sanchez wrócił do Polski po nieudanym epizodzie w Japonii. Hiszpański napastnik udzielił wywiadu TVP Sport, w którym m.in. ostro skomentował politykę transferową swojego byłego klubu.

Sanchez: Przestałem zwracać uwagę na pieniądze

Decyzja o przenosinach do japońskiej ligi miała być sportowym i finansowym krokiem naprzód, a okazała się kompletną katastrofą. Hiszpan szybko został odsunięty od składu na rzecz sprowadzonego za spore pieniądze Brazylijczyka, a metody pracy ówczesnego serbskiego trenera, Michaela Petrovicia, mocno go zdziwiły.

– Trener był wówczas po operacji bioder, więc większość czasu spędzał w swoim gabinecie. Siedział tam, palił papierosy i pił kawę. Był trochę jak dawny nauczyciel WF-u. Treningi prowadzili jego asystenci, a on przychodził na ostatnie 20-30 minut. Przychodził, siadał na lodówce turystycznej i patrzył na końcówkę zajęć – wspominał Sanchez, cytowany przez TVP Sport.

W pewnym momencie napastnik został jednak całkiem sam. Zawiódł go agent – Sanchez przyznał, że ten nie miał czasu nawet na to, by zapytać o jego samopoczucie. Frustracja rosła z każdym tygodniem, natomiast zarobki odeszły na drugi plan w obliczu gorszego momentu.

– Przestałem zwracać uwagę na pieniądze. Nie chciałem tam zostać, nawet jeśli oznaczałoby to, że zostanę milionerem. Moja żona była w ciąży, więc wróciła do Europy, a ja zostałem w Japonii sam. Prosiłem go: „Wyciągnij mnie stąd” – opisywał Sanchez.

Sanchez o Widzewie: Pieniądze to nie wszystko

Koszmar zakończył się dopiero, gdy zgłosiła się po niego Wisła Kraków z Vullnetem Bashą i Luisem Fernandezem na czele. Hiszpan otrzymał propozycję półrocznego kontraktu, z której skorzystał. W szatni Białej Gwiazdy Sanchez ponownie spotkał się z Angelem Rodado. Dwaj Hiszpanie współpracowali siedem lat wcześniej na Ibizie. Sanchez świetnie się dogaduje z Rodado, a na dowód tego przytoczył anegdotkę.

– Po powrocie z treningu do szatni okazało się, że jego zegarek jest zepsuty. Kapitan drużyny zdecydował więc, że cała drużyna musi zapłacić za Apple Watch Angela. A na koniec zdaliśmy sobie sprawę, że to była jego wina. Uszkodził go, szykując się do treningu – powiedział hiszpański napastnik.

Sanchez odniósł się również do obecnej polityki transferowej Widzewa Łódź, w którym występował w latach 2022-24.

– To bardzo dziwna sytuacja. Drużyna Widzewa całkowicie się zmieniła, odkąd stamtąd odszedłem. Pozbyli się wielu zawodników, którzy moim zdaniem nadal powinni grać w Widzewie. Patrzymy na Widzew i uświadamiamy sobie prawdziwe znaczenie hasła, że pieniądze to nie wszystko – stwierdził.

W bieżącym sezonie 1. ligi Sanchez wystąpił w dwóch spotkaniach. Przebywał na boisku przez 19 minut w meczu z GKS-em Tychy, a także przez 28 minut w spotkaniu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Wisła jest liderem tabeli z dorobkiem 47 punktów po 21 spotkaniach. Biała Gwiazda jedenaście oczek przewagi nad drugą Wieczystą.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Artykuł Jordi Sanchez o Widzewie: Pieniądze to nie wszystko pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl