Przed meczem w Niecieczy jednym z ciekawszych aspektów starcia Termaliki z Górnikiem Zabrze była osoba trenera gospodarzy. Marcin Brosz przy Roosevelta pracował przez pięć lat. Najpierw wprowadził swój zespół do Ekstraklasy, a następnie wywalczył awans do eliminacji europejskich. Po zwolnieniu z Górnika nigdy z nim nie przegrał. Teraz dobrą serię podtrzymał.
Górnik nie zrewanżował się byłemu trenerowi za sierpniową porażkę w Zabrzu. Marcin Brosz znów ograbił zespół Michala Gasparika z punktów. Tym razem wywalczył remis, co przy obecnej sytuacji w tabeli i tak jest dla niego niezwykle cenne. Niestety, całkiem niezłe widowisko w końcowych minutach zniweczyli sędziowie. Tak jak przy okazji poprzednich spotkań 21. kolejki znów sporo będzie mówiło się o ich pracy.
Bruk-Bet Termalica – Górnik Zabrze 1:1. W Niecieczy ruch lewostronny
Górnik od samego początku przeważał. Niezwykle aktywny był Maksym Chlań, który dwukrotnie świetnie wdarł się w pole karne, jednak nie był w stanie skutecznie sfinalizować swoich akcji. Jego najlepszą próbą było groźne uderzenie sprzed pola karnego, ale skutecznie interweniował Adrian Chovan. Doskonałą okazję szansę po dośrodkowaniu Jarosława Kubickiego zmarnował także Maxime Domingues.
Michal Gasparik mógł się tylko bezradnie przyglądać i pod nosem zadać sobie pytanie: – No i co z tego? Właśnie nic, bo od drugiej minuty na prowadzeniu byli gospodarze. Kapitalne podanie za linię obrony Igora Strzałka, Morgan Fassbender urwał się Michalowi Sackowi i Kryspinowi Szcześniakowi, po czym na raty, ale wpakował piłkę do siatki. Niemcowi bardzo podpasował zespół Górnika, bowiem był to jego pierwszy gol od sierpnia i bramki zdobytej… no właśnie w Zabrzu.
Błyskawiczne otwarcie wyniku w Niecieczy! Morgan Fassbender daje prowadzenie gospodarzom
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/oRz019TX7k
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
Niewiele zabrakło, by Fassbender do spółki ze Strzałkiem wypracowali gola na 2:0. W niezwykle prosty sposób piłkę na rzecz skrzydłowego Termaliki stracił Michal Sacek – który ogólnie miał spore problemy w starciach z Niemcem – i po podaniu na przedpole dobrą szansę na uderzenie miał Strzałek. Strzał byłego piłkarza Legii został zablokowany przez Josemę.
Pojedyncze wypady piłkarzy Marcina Brosza nie zmieniały jednak faktu, że to goście dominowali. Wyglądało to, jak powtórka ze wspomnianego sierpniowego starcia tych drużyn. Górnik bez efektów walił głową w niecieczański mur.
Tak to wyglądało do 40. minuty.
Pod koniec pierwszej połowy rywala postanowił odciążyć stoper Termaliki, Arkadiusz Kasperkiewicz, który wpakował piłkę do własnej bramki. Znacznie lepiej chwilę wcześniej mógł zachować się też Damian Hilbrycht. Gdyby oddalił zagrożenie to ustrzegłby beniaminka przed całym zamieszaniem zakończonym samobójem. Po drugiej strony lepszy nie był Radu Boboc. Rumun regularnie był ogrywany przez Maksyma Chlania czy Erika Janżę. To właśnie kapitan Zabrzan swoim podłączeniem się do ofensywy zapoczątkował całą akcję bramkową.
Górnik wyrównuje! Arkadiusz Kasperkiewicz wpakował piłkę do własnej siatki
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/zZUDqw6wio
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
Dla Boboca jedynym pocieszeniem mógł być fakt, że jego odpowiednik po stronie przeciwnika miał bardzo podobne problemy z upilnowaniem lewego skrzydłowego. Rumun nie radził sobie z Chłaniem – i Janżą, gdy ten postanawiał obiegać Ukraińca – a Sacek z Fassbenderem. Prawi obrońcy do przerwy byli najsłabszymi elementami swoich zespołów.
Sędziowie znów dali popis. Który to już raz w tej kolejce…
W drugiej połowie Górnik zaczął więcej ataków przeprowadzać prawą stroną. Na tym zyskał Michal Sacek, który w grze do przodu pokazywał się z lepszej strony niż przy wypełnianiu obowiązków w obronie. Zmiana koncepcji efektów jednak nie przyniosła. Jak przed przerwą goście co rusz niepokoili defensywę przeciwnika, tak w drugiej części rywalizacji byli o wiele mniej groźni.
Tak jak już się do tego przyzwyczailiśmy w ten weekend, nie mogło zabraknąć meczu bez kontrowersji, w której rolę główną odegrali sędziowie. Dość pechowo pracę linii obrony swojego zespołu mógł zniweczyć wprowadzony z ławki rezerwowych Wojciech Jakubik. Wydawało się, że w walce o piłkę kopnął Jarosława Kubickiego. Podobnego zdania był sędzia Malec, który początkowo wskazał na 11. metr. Po podejściu do monitora odwołał swój pierwotny werdykt. W transmisji reporter Canal Plus przekazał, że zdaniem sędziów kontakt był, ale zbyt lekki na podyktowanie jedenastki.
Był ten karny, czy nie?
Górnik mógł stanąć przed ogromną szansą na zwycięstwo, ale sędzia ostatecznie zmienił decyzję…
Oglądajcie @_Ekstraklasa_ w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/TkET8J5umj
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
Paradoksalnie właśnie odwołany karny był najlepszą okazją Górnika na gola w drugiej połowie. Widać było, że Termalice odpowiada jeden punkt, jednak w końcowych minutach to właśnie gospodarze byli groźniejsi. Ofensywę rozruszał wprowadzony w końcowych minutach Dominik Biniek, ale i tak na bramkę się to nie przełożyło.
Beniaminek z Niecieczy tym remisem nie opuścił ostatniego miejsca w tabeli, jednak zrównał się dorobkiem punktowym z warszawską Legią. Górnik wykorzystał porażkę Wisły Płock z Widzewem i stał się nowym wiceliderem Ekstraklasy.
Najważniejszą informacją po tym spotkaniu pozostaje fakt, że Marcin Brosz nie przegrał w obu meczach w tym sezonie ze swoim byłym klubem i dorzucił do dorobku cztery punkty, które w finalnym rozrachunku być może zdecydują o utrzymaniu w Ekstraklasy. Górnikowi oczek straconych w starciu z Termaliką na koniec sezonu może zabraknąć choćby do wywalczenia prawa gry w europejskich pucharach.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Zabrze 1:1 (1:1)
3
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Rosołek: Kiedy przestałem grać, drużyna zaczęła rosnąć
- Widzew żegna reprezentanta kraju. Możliwy rekord transferowy
- Tomczyk punktuje jak… Papszun. Raków ma sytuacje, ale nie trafia
Artykuł Niepokonany Brosz. Górnik nie znalazł sposobu na byłego trenera pochodzi z serwisu weszlo.com.

Oglądaj w CANAL+: 

