Pogoń Szczecin znowu straciła punkty. Tym razem Portowcy zremisowali przed własną publicznością z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (1:1). Potknięcie swojej drużyny skomentował na konferencji prasowej trener Thomas Thomasberg.
Duńczyk zaczął kadencję w Szczecinie bardzo obiecująco, bo od czterech meczów bez porażki, ale potem zespół pod jego wodzą zauważalnie obniżył loty. W ostatnich ośmiu spotkaniach Portowcy zatriumfowali tylko raz, jeszcze w listopadzie. Aktualnie notują serię czterech ligowych występów bez wygranej.
Thomasberg po remisie Pogoni z Bruk-Betem: Straciliśmy agresję w grze
– Na pewno straciliśmy dwa punkty. Strzelili nam gola w końcówce. Myślę, że byliśmy od nich lepsi w pierwszej połowie, natomiast w drugiej straciliśmy kontrolę nad meczem. Wciąż mieliśmy sytuacje, po których można było zabić mecz, ale straciliśmy kontrolę nad piłką. I agresję w okolicach naszego pola karnego. To dało im mnóstwo okazji strzeleckich, mnóstwo stałych fragmentów. Koniec końców kiedy nie zamykasz meczu golem na 2:0, remisujesz 1:1. To sprawiedliwy rezultat. Nie byliśmy wystarczająco dobrzy, by wywalczyć dzisiaj trzy punkty – przyznał szkoleniowiec Pogoni.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
Jednocześnie Thomasberg ocenił, że gorsza postawa po przerwie wynikała najpewniej z kwestii mentalnych.
– Nie otrzymałem jeszcze danych, ale z tego co zaobserwowałem, to straciliśmy agresję. Osłabliśmy po przerwie, pozwoliliśmy im na przedostawanie się do naszej szesnastki. Nie wiem, czy to kwestia fizyczna czy mentalna. Może pojawiła się u nas obawa przed zwycięstwem, a to nigdy nie powinno się zdarzyć. Tak jak mówiłem – gdybyśmy lepiej kontrolowali piłkę w drugiej połowie, rywale mieliby jeszcze większe problemy. Nie miałem poczucia, że to kwestia przygotowania fizycznego. Ale straciliśmy agresję w walce o piłkę – zaznaczył Thomasberg. – Nasi rywale poczuli, że mogą coś z tego meczu wyciągnąć. Kiedy zwietrzyli na to szansę, zaczęli kreować okazje. Musimy być w takich sytuacjach mocniejsi i lepsi. Mamy dobrych, szybkich zawodników do gry z kontry.
Trener Portowców odniósł się też do kwestii ustawienia zespołu. Czy Pogoń będzie się już trzymać formacji 4-4-2?
– Szukamy systemu, który będzie pasował nam we wszystkich meczach. Oczywiście nie sądzę, by zmiany ustawienia w każdym meczu były właściwym ruchem. Generalnie przez większą część kariery trenerskiej grałem na czwórkę z tyłu. To jest system, który preferuję. Ale zobaczymy. Pracowaliśmy w tym tygodniu całkiem nieźle. Rozegraliśmy dobrą pierwszą połowę. Przechodzimy przez trudny okres, musimy być twardzi i zachować pewność siebie.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- Lech w końcu nie miał pecha. Nadal gra o mistrzostwo?
- Haditaghi kłóci się sam ze sobą. Chodzi o transfery
- Trener rywala o Widzewie: Pieniądze nie wygrywają
fot. NewsPix.pl
Artykuł Trener Pogoni: Pojawiła się u nas obawa przed zwycięstwem pochodzi z serwisu weszlo.com.