Kto będzie miał łatwy start w rundzie wiosennej Ekstraklasy, a kto zaczyna od zestawu najtrudniejszych przeciwników? Jak długo Wisła Płock będzie liderem i czy Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma szansę szybko wydostać się z ostatniej pozycji w tabeli? Dlaczego nowe nabytki Widzewa czeka na początku szybka weryfikacja na wysokim poziomie, za to Pogoń właściwie może przedłużyć sobie okres przygotowawczy?
Analiza trudności terminarza na starcie rundy wiosennej sezonu 2025/26
Sprawdzamy, kto ma najkorzystniejszy układ spotkań na starcie rundy, a kto zaczyna od trudnych przeszkód, które mogą zepsuć nastroje na całą wiosnę. Analizujemy pierwsze trzy kolejki, by zrozumieć, czego można spodziewać się po układzie tabeli w najbliższych trzech tygodniach.
Uwzględniamy spotkania, które odbędą się przed play-offami Ligi Konferencji, w których 19 lutego Lech zagra z Kuopio, a Jagiellonia podejmie Fiorentinę.
Na końcu artykułu możecie zapoznać się z pełnym zestawem spotkań w tym okresie. Dzielimy na grupy w zależności od tego, jak mocnych przeciwników otrzymują na starcie rundy.
Łatwy start plus mecz zaległy z mało wymagającym rywalem
Mocnego rozpędu na starcie mogą nabrać Jagiellonia i Lech. Białostocczanie jadą do Łodzi, goszczą Motor, po czym udają się do Krakowa. Lech podejmie Lechię i Piasta oraz odwiedzi Zabrze.
Na pierwszy rzut oka nie są to jakieś wybitnie korzystne układy spotkań, ale zarówno Kolejorz, jak i Jaga powinni w nich zdobyć więcej punktów, niż prawie wszystkie zespoły ligi w tym czasie. Tyle że dochodzą jeszcze mecze zaległe.
Za tydzień we wtorek i środę uczestnicy baraży Ligi Konferencji spotkają się ze śląskimi drużynami. Drużyna Adriana Siemieńca podejmie GKS Katowice, a Lech pojedzie do Gliwic.
Mecz w Poznaniu miał się odbyć 9 sierpnia, ale gospodarze poprosili o jego przełożenie, by skupić się na dwumeczu eliminacji Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą. Niestety nie poszedł on po myśli Nielsa Frederiksena.
Znacznie większe kontrowersje wzbudziło przełożenie listopadowego spotkania Jagi z GieKSą. Choć Paweł Paczul tłumaczył wszystkie zawiłości związane z tym meczem, kibice zapamiętali głównie nieudolne próby odśnieżania murawy:
To się nie mogło udać
Są jednak bardziej efektywne sposoby usuwania śniegu z murawy.#JAGGKS pic.twitter.com/kXqq2pVpcD— Rafał Kędzior (@rkedzior) November 23, 2025
Uwzględniając mecze zaległe, dwaj nasi uczestnicy baraży o Ligę Konferencji są w dość komfortowej sytuacji. Przy tak małej próbce, zaledwie trzech normalnych kolejek, jeden dodatkowy mecz pozwala traktować ten duet jako kandydatów do zdobycia największej liczby punktów. Choć powinno to być raczej około siedmiu oczek, a nie maksymalne możliwe dwanaście.
Szansa na sześć punktów
Mimo braku meczów zaległych, na sześć punktów może liczyć Raków i to przy dwóch wyjazdach. Drużyna Łukasza Tomczyka pojedzie do Lubina (świetnego u siebie, jeszcze nie przegrał, bilans 5-4-0) i podejmie Radomiaka. Radomianie u siebie mogliby postraszyć, lecz są absolutnie beznadziejni na wyjazdach. Wygrali zaledwie jeden mecz, na wyjazdach gorzej od nich punktują tylko Pogoń i Arka. Kluczowe będzie jednak pierwsze spotkanie w najbliższą niedzielę, które odbędzie się w Płocku – jakby nie patrzeć przeciwko liderowi.
Częstochowianie są poważnym kandydatem do mistrzostwa i teoretycznie już po pierwszym meczu wiosny powinni wyprzedzić Wisłę, której bukmacherzy wróżą zajęcie piątego miejsca na koniec sezonu. Prawdopodobnie miodowy miesiąc Nafciarzy skończy się zatem już na starcie rundy. Gdyby jednak Raków nie wygrał z Wisłą, sprawi to, że czołówka Ekstraklasy pozostanie wyrównana przez dłuższy okres, niż mogłoby się wydawać.
Drugą ekipą, która powinna celować w co najmniej sześć punktów w trzech pierwszych kolejkach jest Pogoń, która moim zdaniem ma zdecydowanie najłatwiejszy terminarz w całej lidze. Zacznie od meczu w Lublinie, a Motor rzadko pozwala kibicom cieszyć się ze zwycięstw domowych. Później Portowcy u siebie podejmą Bruk-Bet Niecieczę i Arkę.
W świetle informacji o tym, że Motor w zimowym okienku jako jedyny nie wykonał żadnego ruchu transferowego, Szczecinianie mogą wręcz chcieć zdobyć komplet dziewięciu punktów. Skłania do takich wniosków także lektura głośnego krytycznego tekstu Szymona Janczyka na temat budowy składu przez Lublinian.
Trudny start, ale szansa na dodatkowe punkty w meczu zaległym
Dość podobna sytuacja jest w dwóch śląskich klubach. Oba mają dość trudny start, ale nadzieję na przegonienie rywali daje im mecz zaległy. Problem w tym, że zmierzą się w nim z najmocniejszymi polskimi klubami.
GKS po wyjeździe do Lubina czekają domowe mecze z Widzewem i Legią. Szczególnie po tych dwóch ostatnich kompletnie nie wiadomo, czego się spodziewać. To w końcu śpiący giganci, nie wiadomo, kiedy się przebudzą. Możliwe są dwa gładkie 0:5 z odradzającymi się wielkimi firmami, ale równie dobrze Katowiczanie mogą sprawić psikusa i podstawić nogę Łodzianom i Warszawiakom już na starcie rundy wiosennej, z którą oba kluby wiążą nadzieje na nie tylko odskoczenie od strefy spadkowej, ale być może zbliżenie się nawet do europejskich pucharów. Trudno tu cokolwiek wyrokować.
Na dodatkowe punkty pozwala mieć nadzieję mecz zaległy. Tyle tylko, że odbędzie się on w Białymstoku, w którym o wygraną niełatwo.

Nawet według „czystego” terminarza Piast miałby najtrudniejszy start w lidze, a jeżeli doliczyć do tego zaległe spotkanie z Lechem, to widać, że Gliwiczanie startują na poziomie trudności „extreme”. Z Kolejorzem drużyna Daniela Myśliwca zmierzy się bowiem dwukrotnie. Najpierw 3 lutego w meczu zaległym, a potem 15 lutego w Poznaniu. Do tego dochodzi mecz z liderem z Płocka oraz wyjazdowe derby z Górnikiem.
Wygląda na to, że najbliższe trzy tygodnie zdefiniują pozycję Piasta w walce o utrzymanie. Przy braku szczęścia, Gliwiczanie mogą okazać się tymi, którzy będą musieli gonić całą stawkę, zamiast jej uciekać. Z drugiej strony: porządne rozpracowanie Lecha i dwie niespodzianki mogą sprawić, że wiosna będzie nad Kłodnicą całkiem spokojna.
Szansa na sześć punktów
Trzy zespoły mają szansę na wejście w rundę wiosenną z całkiem pokaźnym bagażem oczek. Dwa z nich dwa z trzech meczów grają bowiem u siebie. Radomiak (drugi najlepszy zespół Ekstraklasy na własnym obiekcie) podejmie Arkę i Koronę i może myśleć o sześciu punktach. W Częstochowie z kolei trudno liczyć na wiele.
Górnik – poza derbami – zagra z Lechem i odwiedzi Niecieczę. W jego przypadku łatwiej będzie o punkty wyjazdowe, ale sześć oczek z pewnością wchodzi w grę.
Taki też dorobek może mieć także Legia. Ale nie dlatego, że zacznie nagle grać w piłkę na poziomie mistrzowskim, ale dlatego, że spośród zespołów, które dwa razy grają na wyjeździe ma najłatwiejszy terminarz.
Jedzie bowiem do Gdyni i Katowic, a na starcie podejmie Koronę. To może być błogosławieństwo dla Marka Papszuna, któremu los sprawił, że w początkowych meczach ma ułatwione zadanie, żeby się przełamać. Jest całkiem prawdopodobne, że za trzy tygodnie będziemy prześcigali się w zachwytach nad tym, jak fantastycznie nowy trener wszedł do Legii i dziwili się, jak władze klubu mogły nie pozyskać go z Rakowa wcześniej.
CWKS może wiele zyskać, ale też dużo stracić. Kolejne siedem kolejek będzie miał bowiem niezwykle trudne. Jeśli nie zdobędzie w trzech pierwszych meczach co najmniej pięciu punktów, sytuacja stanie się naprawdę podbramkowa.
Święta wielkanocne klub może spędzić wciąż drżąc o utrzymanie. Start Marek Papszun ma zatem łatwy, ale jednocześnie potknięcie się na pierwszych przeszkodach może uniemożliwić mu nabranie odpowiedniej prędkości. Ciekawie byłoby wówczas obserwować reakcję kibiców, ale też władz Legii.
Wygra, przegra, zremisuje
Najbardziej neutralny terminarz mają trzy kluby. Cracovia gra z Bruk-Betem, Lechią i Jagiellonią, z czego z dwoma pierwszymi rywalami u siebie. Zagłębie podejmie Raków i GKS oraz pojedzie do Kielc. Płock odwiedzi Widzew i Raków. Nafciarze zagrają też w Gliwicach. Każdy z tych klubów ma zatem zarówno mecz, w którym będzie dość mocnym faworytem oraz taki, w którym trudno będzie o punkty, ale też spotkanie z rywalem na zbliżonym poziomie.
Wisła raczej prędzej czy później pożegna się z prowadzeniem w lidze, pytanie tylko – kiedy to nastąpi? Start przeciwko Rakowowi nie nastraja optymistycznie, ale jeżeli w Płocku utrzymają pozycję lidera po meczu z Widzewem, Wisła będzie mogła zacząć myśleć o uzyskaniu licencji na grę w europejskich pucharach. W końcu niczego nie musi, a tylko może. Da się budować zespół na tym, że wszyscy cię skreślają.
Czy będzie coś więcej niż trzy punkty?
Dość trudny początek czeka Koronę, Motor i Lechię. Dwa ostatnie zespoły zagrają ze sobą w Lublinie. Lechię czeka wyjazd do Poznania i mecz z Cracovią. Motor podejmie Pogoń i zagra w Białymstoku. Wygląda na to, że cztery punkty trzeba będzie w ich wypadku traktować jako sukces, a biorąc pod uwagę mecz bezpośredni, trudno będzie ten cel osiągnąć obu tym drużynom jednocześnie.
Kielczanie odwiedzą Radom i Warszawę i podejmą Zagłębie. Także w ich przypadku wszystko powyżej jednej wygranej będzie krokiem w dobrym kierunku.
Każdy punkt na wagę złota
Bruk-Bet Termalica Nieciecza jest głównym kandydatem do spadku, a z problemów początku rundy może się już nie wygrzebać. Podejmie Górnika i Cracovię oraz zagra w Szczecinie. Jako jedyna – oprócz Piasta – zmierzy się zatem wyłącznie z zespołami, które marzą o europejskich pucharach. Na domiar złego w wykraczającej poza dzisiejszą analizę 22. kolejce jedzie do Częstochowy.
Tabela jest na tyle wyrównana, że szansa, iż w marcu poznamy pierwszego spadkowicza jest minimalna. Jednak Słoniki za trzy tygodnie mogą już być samodzielną czerwoną latarnią ligi.
Na podstawie szans w każdym ze spotkań, najmniejszego dorobku po trzech kolejkach może spodziewać się Arka. Odwiedzi ona Radom i Szczecin oraz podejmie Legię. Taki układ spotkań może spowodować, że o stosunkowo wysokiej pozycji w tabeli Gdynianie mogą szybko zapomnieć.
Jak przełożyć wydane pieniądze na tabelę ligową?
Ostatnim zespołem z dość trudnym startem jest Widzew, który nie dość, że podejmuje Jagiellonię, to jeszcze czekają go dwa wyjazdy do Katowic i Płocka. Z analiz opierających się wyłącznie na dotychczasowych rezultatach meczów wynika, że Łodzianie mogą spodziewać się zdobycia jednego punktu w każdym z tych spotkań.
Tyle teoria. Rankingi wynikowe nie uwzględniają bowiem dokonanych transferów. A przecież Widzew tydzień temu poczynił największe zakupy spośród wszystkich klubów spoza pięciu najmocniejszych lig europejskich, które nie grają w europejskich pucharach! Od tego czasu pozyskał jeszcze Carlosa Isaaca, a przede wszystkim zapłacił kilka milionów euro za Emila Kornviga.
Zazwyczaj takie sytuacje szybko znajdują odzwierciedlenie w kursach bukmacherskich. Tymczasem w nich Widzew jest prognozowany do zajęcia zaledwie jedenastego miejsca w Ekstraklasie. Warto dodać, że dziś do tej pozycji traci zaledwie jeden punkt. Powstaje pytanie, czy wydanie jedenastu milionów euro poprawiło sytuację RTS-u na tyle, by było tego warte?
Zwrot zainwestowanych środków będzie realniejszy w przyszłym sezonie, ale wstępna weryfikacja może nastąpić już w pierwszych trzech kolejkach rundy. Z drugiej strony – dobry wynik przy tak trudnych rywalach może pokazać już na starcie, co oznaczają dobrze wydane pieniądze w naszej lidze.

Osman Bukari – najdroższy piłkarz Ekstraklasy
Najłatwiej – Pogoń, najtrudniej – Piast
Podsumowując: zdecydowanie najłatwiejszy start rundy wiosennej ma Pogoń, a spośród zespołów zaczynających od dwóch wyjazdów w trzech pierwszych kolejkach – także Legia, choć narzekać nie może również Jagiellonia.
GKS miałby dość łatwy start według planowanego terminarza, ale trzeba uwzględnić także zaległe spotkanie w Białymstoku, które psuje optymistyczne nadzieje Katowiczan.
Zdecydowanie najtrudniejszy początek czeka Piasta. Trudno będzie miała też Lechia oraz nieoczekiwanie Widzew.
Jak może kształtować się tabela Ekstraklasy po odrobieniu zaległości i rozegraniu trzech pierwszych kolejek? Czołówka w kolejności powinna wyglądać tak: Jagiellonia, Górnik, Raków, Wisła Płock, Lech, Zagłębie, Cracovia i Radomiak.
Na dnie raczej pozostanie Bruk-Bet Termalica Nieciecza, tuż przed którą znajdą się Lechia, Widzew i Legia, a także Arka i Motor. Piast i GKS będą miały spotkanie zaległe, w którym co prawda faworytami nie będą, ale zawsze jest to dodatkowa szansa na zdobycie choćby punkciku, który przy tak wyrównanej tabeli oznacza przeskoczenie czasem nawet kilku rywali.
Terminarz pierwszych trzech kolejek rundy wiosennej sezonu 2025/26
Kolejka 19.:
Zagłębie Lubin – GKS Katowice: 30 stycznia 18:00
Radomiak Radom – Arka Gdynia: 30 stycznia 20:30
Górnik Zabrze – Piast Gliwice: 31 stycznia 14:45
Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok: 31 stycznia 17:30
Lech Poznań – Lechia Gdańsk: 31 stycznia 20:15
Motor Lublin – Pogoń Szczecin: 1 lutego 12:15
Wisła Płock – Raków Częstochowa: 1 lutego 14:45
Legia Warszawa – Korona Kielce: 1 lutego 17:30
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Cracovia: 2 lutego 19:00
Mecze zaległe:
Piast Gliwice – Lech Poznań: 3 lutego 20:30
Jagiellonia Białystok – GKS Katowice: 4 lutego 20:30
Kolejka 20.:
Korona Kielce – Zagłębie Lubin: 6 lutego 18:00
Lechia Gdańsk – Cracovia: 6 lutego 20:30
Arka Gdynia – Legia Warszawa: 7 lutego 14:45
Jagiellonia Białystok – Motor Lublin: 7 lutego 17:30
Górnik Zabrze – Lech Poznań: 7 lutego 20:15
Pogoń Szczecin – Bruk-Bet Termalica Nieciecza: 8 lutego 12:15
Raków Częstochowa – Radomiak Radom: 8 lutego 14:45
GKS Katowice – Widzew Łódź: 8 lutego 17:30
Piast Gliwice – Wisła Płock: 9 lutego 19:00
Kolejka 21.:
Radomiak Radom – Korona Kielce: 13 lutego 18:00
GKS Katowice – Legia Warszawa: 13 lutego 20:30
Cracovia – Jagiellonia Białystok: 14 lutego 14:45
Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa: 14 lutego 17:30
Wisła Płock – Widzew Łódź: 14 lutego 20:15
Motor Lublin – Lechia Gdańsk: 15 lutego 12:15
Pogoń Szczecin – Arka Gdynia: 15 lutego 14:45
Lech Poznań – Piast Gliwice: 15 lutego 17:30
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Zabrze: 16 lutego 19:00
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- To on wzmocni pomoc Lecha Poznań? Grał już w Polsce [NEWS]
- Media: 49-krotny reprezentant Węgier blisko Pogoni
- Legia z napastnikiem z 1. ligi? Zna system, ale to wciąż zaskoczenie
- Niecierpliwy, ale bardzo zdolny. Taki jest nowy napastnik Jagiellonii
- 5 wniosków o Legii Warszawa przed startem wiosny w Ekstraklasie
Fot.: Newspix.pl
Artykuł Najłatwiejszy start wiosną: Pogoń. Najtrudniejszy: Piast pochodzi z serwisu weszlo.com.
