Marek Papszun przyznał, że chciałby, aby do jego zespołu dołączył zimą jeszcze jeden napastnik. Choć trener Legii publicznie wsparł obecnych atakujących, Miletę Rajovicia oraz Antonio Colaka.
Marek Papszun o napastnikach Legii Warszawa
– Wierzę w Rajovicia oraz Colaka. Obaj mają potencjał na miarę występów w Legii. Muszą to oczywiście udowadniać na murawie, ale nie mam ciśnienia, by ich skreślać czy wymieniać. To zdecydowanie nie jest mój kierunek myślenia – zapewnił ostatnio trener Marek Papszun w rozmowie z TVP Sport.
Nowy szkoleniowiec Legii nie ukrywa jednak, że jego wątpliwość wzbudza fakt, iż ma do dyspozycji tylko dwójkę napastników. To mocno ogranicza jego pole manewru.
– Potrzebujemy nowego napastnika ze względu na to, że mamy ich tylko dwóch. Potrzebujemy więcej opcji. Nie możemy wykluczyć sytuacji, w której będziemy chcieli mieć jednocześnie dwóch atakujących od początku meczu. Kto miałbym ich wówczas zastąpić? – pyta retorycznie.
Niedawno w mediach pojawiły się informacje, że Legia miałaby interesować się Miguelem de la Fuente. Ten jednak został jakiś czas temu wypożyczony z Leganes do Almerii.
– Nie, nie rozmawiałem jeszcze z żadnym napastnikiem, który byłby blisko Legii. Na ten moment nie jesteśmy o krok od finalizacji transferu. Był temat pewnego Hiszpana, rozważaliśmy jego kandydaturę, ale podpisał już kontrakt w innym klubie – przyznał Papszun.
Zarówno Rajović, jak i Colak nie błyszczeli jesienią skutecznością. Duńczyk zdobył tylko trzy ligowe gole, a Colak nie zaliczył w Ekstraklasie żadnego trafienia.
CZYTAJ WIĘCEJ O LEGII NA WESZŁO:
- Legia z napastnikiem z 1. Ligi? Zna system, ale to wciąż zaskoczenie
- Arkadiusz Malarz: Mam satysfakcję, że Tobiasz trafił do kadry
- 5 wniosków o Legii Warszawa przed startem wiosny w Ekstraklasie
Fot. Newspix.pl
Artykuł Marek Papszun czeka na napastnika. „Wierzę w Rajovicia i Colaka” pochodzi z serwisu weszlo.com.