24.01.2026

Dymy na linii Wisła Kraków – Raków! „Piję drinka w Davos”

Jarosław Królewski praktycznie każdego dnia dostarcza nam kolejnych ciekawych wypowiedzi na przeróżne tematy. W ciągu jednego dnia potrafi przejechać się po byłym trenerze i zasłużonej postaci Wisły, Kazimierzu Moskalu oraz wdać się w niezwykle intrygującą dyskusję ze swoim byłym wspólpracownikiem, a obecnie działaczem Rakowa Częstochowa.

Uwagę Jarosława Królewskiego zwrócił krotki cytat z wypowiedzi Piotra Obidzińskiego, dotyczący przeciągającej się budowy stadionu Rakowa Częstochowa. Prezes Wisły, jak to zazwyczaj bywa, nie miał zamiaru powstrzymać się od swojego komentarza, co wywołało dyskusję pomiędzy oboma zainteresowanymi. Padło wiele ciekawych słów i mamy przeczucie, że stwierdzenie: „piję drinka w Davos” na stałe zapisze się w słowniku sympatyków polskiej piłki.

Zawrzało w mediach. Na X-ie starcie Wisła Kraków – Raków Częstochowa

Dodatkowym smaczkiem w całej dyskusji jest fakt, że Jarosław Królewski w przeszłości miał okazję współpracować z Piotrem Obidzińskim. Niedawny prezes Rakowa przez ponad rok podobne obowiązki wypełniał w Wiśle Kraków. Właśnie w brutalnych słowach dowiedział się, dlaczego został z Białej Gwiazdy zwolniony.

Biznes na całym świecie i podnoszenie podłogi Rakowa. Barwna historia Piotra Obidzińskiego

– Po prostu zwolniłem Cię jako self-made wieśniak – bo byłeś słaby. Miałem ku temu możliwość. Kaprys. Mam do tego prawo. Nazwij to jak chcesz. Byłeś moim pracownikiem. Miałem do tego możliwości i to zrealizowałem. Zresztą – team Rakowa ma podobne odczucia z tego co wiem. Więcej pokory. Polak, potomek zwykłych rolników, ludzi ciężko pracujących i żyjących skromnie podjął taką decyzję. To ja zwolniłem Cię, „Warszawko”. Tak samo, jak dziś traktujesz ludzi z Częstochowy jak gorszych, co regularnie podkreślasz uwierz mi nie potrzebują warszawskiego oświecenia i podkreślenia, że górujesz nad nimi bo jesteś z Warszawy – przekazał Królewski, jednak szybko spotkał się z kontrą.

– Zwolniłeś mnie bo – cytuję: “czuję się w Twojej obecności taki mały”. Co zresztą ponownie pokazałeś wpisem powyżej i przy czym ponownie mnie pomówiłeś. Wypowiedź o Częstochowie vs Warszawa osłuchaj sobie, to może zrozumiesz co mówię i że nikogo nie obrażam a wręcz przeciwnie. Jeszcze raz proszę – odczep się ode mnie człowieku – odpowiedział Obidziński.

Ciekawych wątków w dyskusji było więcej, a wszystko zaczęło się od cytatu ze słów działacza Rakowa podczas wystąpienia w trakcie rady miasta, gdzie zasugerował, że miasto powinno bardziej przyłożyć się do budowy stadionu dla mistrza Polski.

Przedstawiamy skrót najciekawszych wypowiedzi obu stron:

K (Królewski): Co za średniowiecze. Jaki ma dziś związek miejsce zamieszkania z dobrym zarabianiem. Żadne. To jakieś PRL-owskie idiotyzmy. Częstochowa zasługuje na stadion z innych powodów niż oferta dla mieszkańców.

O (Obidziński): O, cześć Jarek. Kope lat. Jest bardzo wiele tych powodów i zostały w większości wymienione, a i o właśnie pracy zdalnej z Częstochowy było też wspomniane. O zarobkach akurat nic nie mówiłem, ale statystyki są ciągle miażdżące na korzyść dużych miast. Dzięki za komentarz. To miło, że się interesujesz.

K: Tak kopę lat i dalej pozostałeś w średniowieczu. Nie każdy ma bogatych rodziców, którzy zbudują dla Ciebie robotnicze hotele na godziny którymi musisz zarządzać – mimo wszystko chwała im za to. Jako wieśniak z krwi i kości mówię Ci moim wpisem, więcej szacunku. Nie każdy region Polski potrzebuje oświecenia i naśladowania Warszawy, bogatych rodziców i innej otoczki by pracować na swój sukces. 

O: Chwytliwie napisane, ale jest to stek kłamstw. Rodzice nic mi nie zbudowali, więc pisząc takie rzeczy publicznie, powinieneś mieć na to dowody.

K: Ja nie mam z tym problemu – serio dopóki ktoś nie zaczyna pouczać innych, jak to w Warszawie istnieje święty graal doskonałości i piękny PR. Sieć hoteli to coś innego niż hotele robotnicze – standard świetny – spałem. Ale nie róbcie więcej z ludzi idiotow.

O: To odsłuchaj w całości moją wypowiedź i przestań kłamać i wprowadzać ludzi w błąd.

K: Piotr. Jeszcze 10 poziomów w Twojej karierze i będziesz mógł porozmawiać z tymi ludźmi z którymi właśnie piję drinka w Davos w firmie która Cię zatrudnia i w której masz urlop. Nie mów mi o faktach. Bardzo chętnie je hardcorowo zweryfikuje – dla swojego dobra nie drąż tego tematu. Buziaki.

O: Wielki, światowy człowiek a naśmiewasz się z rodzinnej firmy i obszaru jej działalności, w sytuacji gdy ta ma sześć milionów  zysku i a twoja 11 milionów straty – jak co roku. Możesz być i w Davos, ale podstawowej klasy jak widać tam nie weryfikują. Kolejny raz publicznie mnie pomawiasz choć zawsze życie weryfikowało twoje kłamstwa np. o Buksie, Macronie, jak i dzisiejszy personalny atak. Proszę, żebyś się ode mnie raz na zawsze odczepił.

Sami Państwo przyznacie, działo się w piątkowy wieczór na linii Wisła Kraków – Raków Częstochowa. Z niecierpliwoscią czekamy na drugą rundę tego fascynującego starcia!
Fot. Newspix

Artykuł Dymy na linii Wisła Kraków – Raków! „Piję drinka w Davos” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl