18.01.2026

Mariusz Misiura: „Lubię ofensywę, ale moje ego jest w kieszeni”

Mariusz Misiura to trener Wisły Płock, która sensacyjnie zajmuje pozycję lidera po jesiennej części sezonu Ekstraklasy. To duże wydarzenie o tyle, że mowa o drużynie beniaminka. Szkoleniowiec Nafciarzy był gościem programu Liga Minus. Misiura opowiedział o swoich wrażeniach po rundzie jesiennej, a także z czym mierzy się mentalnie jako trener. Podkreślił też wyjątkowość Łukasza Sekulskiego.

Bycie liderem w Ekstraklasie w roli beniaminka to nie lada wyczyn. Misiura musi więc trzymać zespół mentalnie w ryzach, bowiem jest to zdecydowanie wynik ponad stan. Niestety, według samego szkoleniowca, niektórzy wciąż za bardzo myślą o negatywnych wydarzeniach z przeszłości – a od spadku minęło już trochę czasu.

Wisła Płock mentalnie momentami nadal przy spadku

– Zachęcam zawodników, aby cieszyli się momentem. Przychodząc do Wisły Płock miała ona dwa nieudane sezony i rozmawialiśmy o tym, co zrobić, aby było lepiej. (…) Po pierwszej rundzie nadal widzę zamartwianie się, bo trzy lata temu drużyna spadła. Zapytałem kiedy jest ten moment, aby poczuć to, co teraz. Trzeba być zadowolonym z tego, co udało się osiągnąć i nie spoczywać na laurach. Patrząc na to, jakie mamy ambicje to wierzę, że da nam to szansę w przyszłości rywalizować.

Ważnym zawodnikiem dla Wisły jest Łukasz Sekulski. Pełni on w Płocku rolę kapitana. Misiura wyznał, że na początku pracy w zespole Nafciarzy polecano mu, aby zrezygnować z jego usług. Tymczasem Sekulski w Ekstraklasie w tym sezonie ma na koncie już osiem trafień. Więcej w lidze ma tylko pięciu piłkarzy.

– Ja się cieszę z postawy Łukasza. W klubie mówiono mi, że jego czas się skończył, Łukasz nie może grać wysokim pressingiem i tak dalej. Ja w jakiś sposób się z tymi opiniami nie zgadzałem. W jednej z pierwszych rozmów powiedziałem mu, żebyśmy sobie zaufali, że jestem w stanie wydłużyć jego życie piłkarskie o kilka lat. Jak przybijamy sobie piątkę to wiem, że było warto. Mam fantastycznego kapitana, także przyjaciela.

Misiura został zapytany o to, czy nie boli go trochę, że na wykresach dotyczących gry ofensywnej Wisły Płock zespół ten odbiega od najlepszych w lidze. Warto tu przypomnieć, że po 18 kolejkach Nafciarze mają raptem 21 trafień, co daje wynik nieco ponad jednego gola na mecz. Nafciarze są bardzo skrupulatni w defensywie, a jej szczelność jest godna pozazdroszczenia.

– Trudno z tym polemizować, ale wejdźcie w rolę trenera beniaminka. Musimy znaleźć drogę, aby łapać punkty. Mamy jeden z najniższych budżetów w lidze. Ja lubię grać ofensywnie, ale moje ego jest w kieszeni. (…) Widziałem wiele zespołów, które chciały grać fajnie w piłkę, ale kończyło się to porażkami. Jeśli budżet będzie większy i zbliżony do rywali, że będziemy więcej posiadali piłkę, ale to jest proces i potrzebujemy czasu. Najważniejsze, abyśmy utrzymali się w Ekstraklasie.



CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Artykuł Mariusz Misiura: „Lubię ofensywę, ale moje ego jest w kieszeni” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl