Długo wydawało się, że to, co oglądaliśmy w Szczecinie zostanie jeszcze przebite w Białymstoku. Zarówno Jaga, jak i Korona najłagodniej mówiąc, nie zachwycały formą ofensywną w pierwszym meczu nowego sezonu. Szczególnie napastnik gospodarzy raczej nie skradł naszych serc. Na szczęście dla Adriana Siemieńca miał na ławce tajną broń, z której nie bał się skorzystać!
Długo kibice przy Słonecznej musieli się wynudzić, by dostać to, po co tego popołudnia przyszli na stadion. Praktycznie w 90. minucie spotkania po raz pierwszy wydarzyło się coś ciekawego. Piłkę do siatki wpakował debiutujący napastnik, który zapewnił Jadze trzy punkty. Ogólnie pokazał się z całkiem niezłej strony, a szczególnie na tle Youssufa Sylli, którego zmienił po godzinie gry.
Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 1:0. Przy Słonecznej zatęsknią za Pululu?
Wystarczyło, by minęło ledwie z 10 minut, by w Białymstoku po raz pierwszy zatęsknili za Afimico Pululu. Po szybkim rozpoczęciu gry przez Sławomira Abramowicza świetne podanie zagrał Jesus Imaz. Piłka trafiła do Youssoufa Sylli, który znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, jednak fatalnie ją zmarnował.
Belg nawet nie był w stanie trafić w piłkę. Zaryzykujemy tezę, że Pululu pry tej okazji stworzyłby dużo więcej zagrożenia dla Xaviera Dziekońskiego. Zresztą, patrząc na poczynania Sylli tych momentów tęsknoty za snajperem urodzonym w Luandzie może być o wiele więcej.
W każdym razie w pierwszej części oglądaliśmy dość wyrównane – i niezbyt interesujące – widowisko, chociaż to Jagiellonia była bardziej konkretna. Przy braku Pululu wciąż na wysokim poziomie stała gra Jesusa Imaza i właściwie to był jedyny zawodnik z ofensywy Jagi, do którego nie można mieć większych zastrzeżeń. Dorobek Kamila Jóźwiaka zatrzymał się na tym, jak raz uciekł obrońcy. Jego akcję uderzeniem głową skończył Szmyt.
Był też mocno niecelny strzał Norberta Wojtuszka i to byłoby na tyle. Mimo wszystko, było tych akcji o wiele, wiele za mało. Do przerwy piłkarze obu stron zdecydowanie nas nie rozpieścili. Szanse po stronie Korony rozpoczęły się i zakończyły się na uderzeniu z rzutu wolnego w mur Dawida Błanika, po tym jak nierozważnym faulem na Hellebrandzie popisał się Guilherme Montoia.
Słoweński debiutant dał nadzieje. Sylla raczej szybko straci swoje miejsce
Jeśli ktoś liczył, że po przerwie widowisko się rozkręci, to szybko musiał się rozczarować. Kompletnie nic się nie działo. Piłka latała to w jedną, to w drugą. Nawet jak znajdowała się w którejś z szesnastek, to nawet nie było cienia szansy, że powstanie z tego jakieś zagrożenie. Zawodnicy ofensywni po obu stronach zdecydowanie nie dojechali z formą.
Z czasem to Jagiellonia przejęła inicjatywę, a spora w tym zasługa zmian, jakich dokonał Adrian Siemieniec. Sporo ożywienia na skrzydle wniósł Rodrigo Conceicao, który zmienił znów niezbyt imponującego Kamila Jóźwiaka, z dobrej strony pokazał się także Sergio Lozano, a przede wszystkim Nik Prelec szybko udowodnił, że ma do zaoferowania dużo więcej od swojego konkurenta.
Słoweniec potrafił zastawić się tyłem do bramki, utrzymać się przy piłce, a nawet popisać się efektownym podaniem piętką. Szybko doszliśmy do wniosku, że to naprawdę udany debiut. Prelec jakby to usłyszał i jeszcze chciał nas upewnić, tak ostatecznie przekonać, żebyśmy nie mieli żadnych wątpliwości.
To właśnie on zapewnił Jagiellonii pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Po zagraniu od wspomnianego Lozano świetnie wykorzystał to, że Marcel Pięczek całkowicie złamał linię spalonego i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
𝐍𝐈𝐊 𝐏𝐑𝐄𝐋𝐄𝐂!
Jagiellonia wygrywa z Koroną 1:0!
pic.twitter.com/iJgWZnIT3S
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 25, 2026
Ciężko powiedzieć, żeby to było jakieś specjalne imponujące zwycięstwo. Poza dobrą końcówką, forma Jagiellonii była w tym spotkaniu daleka od optymalnej, ale wciąż przy niepełnej kadrze i kilku problemach to wynik, który przy Słonecznej przyjmą ze sporym szacunkiem.
A Adrian Siemieniec po tym meczu zapewne będzie miał spory ból głowy w kontekście składu na starcie w drugiej kolejce oraz zbliżający się dwumecz z Rangersami. Po tym, co pokazali zmiennicy mamy poważne watpliwości, że jedenastka pozostanie w niezmienionym kształcie. A przede wszystkim, że po raz kolejny znajdzie się w niej Youssuf Sylla.
5
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł 90 minut paździerzu. Siemieniec wprowadził z ławki tajną broń pochodzi z serwisu weszlo.com.
Jagiellonia wygrywa z Koroną 1:0!