Ciężki łomot na koniec sezonu spuścili piłkarze Górnika Zabrze kolegom z Radomiaka. Trener Bruno Baltazar w rozmowie z Weszło przeprosił kibiców za to, jak zaprezentował się jego zespół.
– Sezon nie skończył się tak, jakbyśmy chcieli. Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale nie takiego rezultatu, to rozczarowujące. Pierwsza połowa była bardzo, bardzo zła, haniebna w naszym wykonaniu. Chciałbym przeprosić kibiców, którzy przejechali kawał drogi, żeby obejrzeć coś takiego – powiedział Bruno Baltazar w rozmowie z Weszło.
Ekstraklasa. Bruno Baltazar przeprasza kibiców Radomiaka. „Są sprawy, które musimy naprawić”
Trenera Radomiaka spytaliśmy o powody takiej postawy. W przerwie spotkania Jan Grzesik stwierdził, że wokół klubu dzieje się zbyt wiele rzeczy, które potem odbijają się na formie zespołu.
– To był długi sezon, wydarzyło się wiele rzeczy. To nie czas, żeby o tym rozmawiać. Jak w każdym klubie mamy sprawy, którymi musimy się zająć i musimy naprawić. Nie podeszliśmy do tego spotkania tak, jak powinniśmy, mimo że chcieliśmy. Staraliśmy się zmotywować zespół, ale Górnik był w grze o wszystko i był znacznie lepszy – stwierdził trener Radomiaka.
– Ciężko gra się przeciwko drużynie naładowanej tak jak Górnik, która żegna swoją legendę i jednocześnie walczy o Ligę Mistrzów. Kończyliśmy ligę z mistrzem Polski i wicemistrzem kraju, to były wymagające mecze. Zostawiamy po sobie obraz, który nam nie odpowiada, ale zostajemy w Ekstraklasie. Jestem dumny z wykonania tego celu na trzy kolejki przed końcem sezonu – kontynuował Baltazar.
Pierwotnie plan zakładał, że w Zabrzu zadebiutuje drugi bramkarz zespołu, Michał Jerke. Ostatecznie jednak między słupkami stanął Filip Majchrowicz. Jak wytłumaczył to trener?
– Myślałem o szansie dla Michała, ale uznałem, że to nie jest właściwy moment na debiut. To bardzo utalentowany chłopak, którego czeka dużo dobrego w przyszłości, ale w tym meczu presja była zbyt duża.
Obejrzeliśmy jednak i debiut. Pierwszy występ w Ekstraklasie zaliczył wychowanek Radomiaka i kapitan drużyny rezerw – Oskar Markiewicz.
– Oskar bardzo dobrze wygląda w drugim zespole. To świetny człowiek i wielki profesjonalista. Ma swoje atuty, kocha ten klub bardziej niż ktokolwiek inny. Za wszystko, co zrobił dla Radomiaka, poświęcenie, które wkłada w treningi i życie klubu, zasłużył na ten występ. Zresztą zagrał bardzo dobrze – ocenił Bruno Baltazar.
<span style=”display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;” data-mce-type=”bookmark” class=”mce_SELRES_start”></span>
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Trener przeprasza po blamażu. „Wydarzyło się wiele rzeczy” pochodzi z serwisu weszlo.com.