Cracovia do ostatniej kolejki nie mogła być pewna utrzymania w Ekstraklasie. Remisem z Koroną Kielce je sobie zapewniła, jednak kibicom Pasów nie było z tego powodu szczególnie do śmiechu. Po meczu podziękowali piłkarzom za grę i zaangażowanie w całych rozgrywkach, jednak nie pozostawili suchej nitki na wiceprezesie klubu (funkcja prezesa wciąż pozostaje nieobsadzona).
Murat Colak po końcowym gwizdku został zawołany pod sektor najbardziej zagorzałych kibiców Cracovii, gdzie usłyszał parę nieprzychylnych słów na swój temat. Fani domagali się także obecności właściciela Roberta Platka, ale ten przy Kałuży się nie pojawił.
Kibice Cracovii nie pozostawili suchej nitki na wiceprezesie. „Pan nie dbasz o dobro klubu”
Fani Pasów w pierwszej kolejności swoje słowa skierowali do piłkarzy. Tym podziękowali za walkę, przy czym wyrazili swoje niezadowolenie, że zamiast europejskich pucharów do samego końca musieli oglądać się za siebie.
– Nawet w najgorszych snach nikt z nas nie wyobrażał sobie, że do ostatniej kolejki musimy drzeć o to, czy my w tej lidze zostaniemy. Panowie, nie chcemy takiej bylejakości. Ja nie chce obrażać, że nie walczyliście, bo walczyliście. My to widzieliśmy, ale samą walką się nie da. My wiemy, że słupki, poprzeczki – naprawdę jesteśmy ludźmi myślącymi tutaj na trybunach, ale nie chcemy doprowadzać do sytuacji, że do ostatniej kolejki, gdzie po wygranej w Niecieczy marzyliśmy o pucharach, musimy drzeć o utrzymanie i patrzeć na telefonach jak tam w Niecieczy, w Łodzi i tak dalej. Nie przystoi to ludziom, którzy na piersi noszą 120-letni herb. Wiem, że o tym wiecie. Nie będziemy dzisiaj świętować, bić braw, bo sami dobrze wiecie, że nie ma czego świętować.
I przyszła pora na Murata Colaka (tak, to ten od działki). Wiceprezes Cracovii został zawołany, by wyłonić się z tłumu piłkarzy i wyjść przed szereg.
– Panowie, zawołajcie Murata jeszcze. Pan Murat Colak niech tu podejdzie. Kto zostaje w klubie na przyszły sezon, musi walczyć. Mamy derby i musimy je wygrać tu i tam [przy Reymonta]. Kilku zawodnikom należą się podziękowania, wiecie komu, rozmawialiśmy z wami. Walczyliście, także poza boiskiem, ale tak naprawdę cała runda jest do bani. Każdy kto zostanie na przyszły sezon jest równy i ma zapieprzać. Tutaj wszyscy jesteśmy dla tego klubu. Jeśli ktoś nie chce w nim być, to niech sobie odejdzie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
– I tym przejdę do pana Colaka, atencjusza, który nie wiem czego tutaj oczekuje. Myśli pan, że jest pan jakiś ważny. Przyszedł pan pół roku temu, czekamy na spotkania jedno, drugie, trzecie. Gdzie jest Platek? Gdzie jest Platek? Pytałem się pana po polsku i rozmawiał pan. Zadałem kolejne pytanie przeszedł pan na angielski. Też rozmawiałem z panem po angielsku. I co? Uciekłeś, nie rozmawiałeś. Gdzie jest Platek? Gdzie jest prezydent? Gdzie są spotkania z kibicami? Jeszcze jedna rzecz. Robił pan problemy chłopakom z oprawą, więc ja bym nie chciał widzieć na instagramach, że dodaje zdjęcia oprawy jak to pan jest dumny z kibiców. Mówi pan, że tu nigdy nie było opraw. Były!
Całość odbywała się przy okrzykach pozostałych kibiców, którzy niewybrednie i dosadnie wyrażali swoje niezadowolenie, szczególnie z postawy tureckiego wiceprezesa.
– My jesteśmy tu całe życie i nie będzie pan mówił chłopakom co i gdzie było wieszane. Dbamy o dobro tego klubu. Codziennie! A pan tego nie robisz. Usłyszał pan teraz głos ludu. To nie my to zaintonowaliśmy, a oni, bo są wkurwieni na cały sezon, na to co prezentujecie. Czekamy na spotkania.
Na koniec piłkarze ponownie zostali zapewnieni, że mają wsparcie ze strony kibiców i ci nie odwrócą się od nich w kryzysowych momentach.
– Sprawcie trochę nam i sobie trochę radości, na którą wszyscy zasługujemy. Mamy w przyszłym sezonie derby, dla nas mecz najważniejszy. Chcemy pucharów, mistrzostwa, ale te dwa mecze są dla dla nas szczególne i muszą być nasze niezależnie co by się nie działo. Tak jak cały sezon my z wami jesteśmy. Nikt was tutaj nie wyzywa, że ty, ty i ty byłeś chu***wy. Nie! Nie! Razem gramy do jednej bramki. Będziemy z wami, z Cracovią na dobre i na złe.
Cracovia sezon zakończyła na 13. lokacie z czterema punktami przewagi nad strefą spadkową, w której znalazła się ostatecznie Lechia Gdańsk.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Kibice Cracovii bezlitośni. „Pan nie dbasz o dobro klubu” pochodzi z serwisu weszlo.com.