W meczu z Zagłębiem Lubin (1:0) Afimico Pululu był bohaterem Jagiellonii. To on zdobył jedyną bramkę, z rzutu karnego. Napastnik, który spędził w Białymstoku trzy lata, żegna się jednak z klubem. Po spotkaniu głos na ten temat zabrał Adrian Siemieniec. Szkoleniowiec Jagiellonii opisuje Pululu nie tylko jako świetnego zawodnika, ale również fantastycznego człowieka.
Sam napastnik mówił nam po pokonaniu Zagłębia, jakie ma najlepsze wspomnienie związane z Jagiellonią. Pululu tłumaczył też, dlaczego zdecydował się odejść z białostockiego klubu, który tak pokochał. Opisaliśmy to w tym tekście. Później, na konferencji prasowej, pytanie o rozstanie z Pululu dostał Siemieniec.
Adrian Siemieniec o odejściu Afimico Pululu: Ta drużyna już nie będzie taka sama
– Dla was to piłkarz, który strzela gole, a dla mnie to bardzo ważna osoba. Dzisiaj trzy lata na podium, na boisku, mam z piłkarzami, którzy zawsze się powtarzają: Romanczukiem, Imazem i Pululu. Wiemy, że jednego z nich nie będzie z nami w przyszłym sezonie. Trudno jest mi znaleźć słowa, żeby opisać, co czuję. Coś się kończy, ta drużyna już nie będzie taka sama. Imaz nie poda już do Pululu, a Pululu do Imaza. Nie będą się uśmiechać i przytulać do siebie po golu. To kawałek pięknej historii Jagiellonii, ale on się kończy. I to jest ogromny smutek – zaczął Siemieniec.
A później dodał: – Odchodzi nie tylko świetny piłkarz, ale też kapitalny człowiek. Nasz „Pulu”, po prostu. Różne mieliśmy momenty w tej relacji, ona bardzo długo dojrzewała, ale na koniec Afi dojrzał. Jestem z niego bardzo dumny. On dzisiaj odchodzi lepszy.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Siemieniec nie ukrywał smutku: Imaz już nie poda do Pululu pochodzi z serwisu weszlo.com.